środa, 26 czerwca 2013

Odchudzanie

I znów poszłam po radę do dietetyczki.
Nie radzę sobie z tym odchudzaniem, rozkładam ręce, ćwiczę jak wariatka, codziennie rano Insanity, a jedyny efekt to poprawiona rzeźba ramion. Tłuszcz jak był tak jest i nie chce zniknąć.
Ma być dużo warzyw i owoców, zboża, jakieś jajka (eko) ewentualnie. Taka dieta owowegetariańska.
Glutenem sama się zajmę, bo do dziś nie wiem, czy to gluten czy może cała pszenica. Nadal tropię bydlę...

Tydzień do wakacji. Naczekałam się. Czas pomyśleć o pakowaniu bambetli różnej maści, żarciu na drogę i generalnej logistyce przedsięwzięcia (jadę samochodem, więc 2-dniowa wyprawa z noclegiem po drodze się szykuje). Drugi kierowca, w osobie siostrzeńca ma się zjawić za tydzień w poniedziałek.

Tyle nowości. Przez tą nieruchomą strzałkę na wadze nic mi się nie chce - doła mam i tyle.

4 komentarze:

  1. Hmm.Na kolacje jedz twarozek z olejem lnianym.Tz.mala lyzka oleju lnianego na np.250 gram twarogu.Jako dodatek:sol,pieprz i co dusza zapragnie tz.pietruszka,szczypiorek itd.Pamietaj,swiadomosc diety wzmaga pragnienie jedzenia.Inne przyklady.Odpowiadam tylko na maila.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na nabiał krowi jetem uczulona (spadek po zeszłorocznej chemii) i nie jest to nawet zdrowe (badania naukowe i doświadczenia na sobie), ale warzywka i olej jak najbardziej - wcinam w sałatkach. U mnie to nie dieta ale stresy robią dywersję - zajadam nerwy i doły :/

      Usuń
  2. Kruk ma rację Madziu . Ja co prawda jem wszystko , ale zanim odkryto nerwice i nie chorobę fizyczna bebechów , jadłam wszystko gotowane ( oczywiście dieta zalecona przez dietetyczkę ) nie jadłam pieczywa, ziemniaków , makaronów , marchewki, buraków .Z tłuszczów tylko oliwa z ryżu - jest rewelacyjna .Z owocami musiałam bardzo uważać ponieważ na początku byłam glodna i pochłanialam je 24h /dobę co za tym idzie utyłam .

    toc to cała wyprawa , ale dla Ola może okazać się fajną przygoda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chudnę jedynie na 100% surowiźnie (duuużo owoców:))), natomiast nerwy ciągną mnie w stronę słodyczy, pieczywa i innych paskudztw, których nie powinnam jeść (coś z przewodem pokarmowym i wątrobą mam nadal nie tak po tej chemii), a od mąki zawsze waga stała w miejscu (a czasem rosła), o cukrze nie wspomnę.... Zobaczę, co zaproponuje dietetyczka, a potem sama sobie ułożę jadłospis. Buraki są świetne na wątrobę, marchew na oczy, ziemniaki przy 100% surowej diecie są akceptowalne, tak jak brązowy ryż. Quinoa jest świetnym zbożem, od którego organizm nie wariuje - mam problem z glutenem, jak większość ludzkości.

      Usuń