 |
| Bez - kupiłam 1,5 roku temu i rośnie sobie w wielkiej donicy na tarasie. W tle lobelie. |
 |
| Nektarynka - nie wiem, co jej dolega, ale te liście zdrowo nie wyglądają. Za to ma kilka kwiatków. |
 |
| Pietruszka, kolendra i koperek w tle. |
 |
| Pierwszy mały pomidorek. |
 |
| Drugi mały pomidorek. |
 |
| Truskaweczki:) |
 |
| I czerwona wersja:) |
 |
| Tulipanki. |
 |
| Wisteria |
I kilka fotek z naszej wycieczki do wiejskiego zoo:
 |
Olo testuje nowe ciasteczko :)
|
I tyle nowinek foto...
Na mojej facjacie zagościł trądzik różowaty, się okazało. Tabletki jakoś strasznie wolno działają, więc zamówiłam specjalistyczny krem (nic podejrzanego w składzie nie znalazłam...uff...) i już do mnie jedzie.
Porządek w domu zrobiony - kuchnia przekopana od góry do dołu, papiery wyniesione z salonu, pozbyłam się też wora ciuchów, który czekał na lepsze czasy od kilku tygodni i czuję się lżej ;)
Teraz mogę się zająć tym, czym powinnam ;)))
sama musze się wybrać do zoo:))
OdpowiedzUsuńwarto raz na jakiś czas:)
UsuńTrądzik różowaty niestety będzie wymagał stałego nadzoru ale da się go opanować.To tez pewnie skutek terapii, która jak każda z nich na jedno pomaga a na drugie szkodzi. Olo ma fajnie. Mnie nikt zoo nie proponuje a jeżeli juz, to wolną klatkę!
OdpowiedzUsuńBuziole
Kumak
Jest kilka kremów - jeden już do mnie leci, a raczej jedzie, a nad kolejnym się zastanawiam. Ten drugi ma naturalne składniki. Okazuje się, że mój ojciec miał jakiś czas temu problem z tym świństwem, ale na tyle delikatny, że sam krem mu pomógł i już ma spokój. Nie wiem, ile czasu mi zabierze leczenie tego syfu, ale mam nadzieję, że się tego pozbędę. Okropnie to wygląda, a ja nie lubię kiedy ludzie się na mnie gapią jak na jakieś zjawisko nie z tej ziemi.
UsuńOlo ma fajnie - też bym tak chciała;)))
Madzia nie koniecznie ostre zdjęcie , ale wygląda mi na chorobę grzybową ( nektarynka). nieraz wystarczy wyjęcie z ziemi i dokładne wypłukanie korzeni , albo tylko przesadzenie do nowej ziemi do plastikowej donicy, albo podlanie herbicydem , albo podlanie i spryskanie.Plastikowe donice są o tyle leprze że można je dokładnie wyszorować, natomiast w glinianych zawsze pozostaje draństwo
OdpowiedzUsuńSęk w tym, że ono już stoi w plastiku. Ciekawe, skąd to się wzięło, bo od początku drzewko było osobno hodowane, a jesienią je przesadziłam do tej wielkiej donicy. No nic to, dzięki za diagnozę, spróbuję najprostszego i najbardziej eko sposobu:)
Usuńczasami wystarczy złe podlewanie i wilgoć w powietrzu i sruuuu caluchne plony do dooopy.
UsuńNo tak:/ Wilgoć mogę sprzedawać w słoikach do krajów o suchym klimacie... Tych doniczek, które stoją na zewnątrz nie trzeba podlewać praktycznie wcale, chyba że nie pada przez 2 tygodnie, co rzadko się zdarza. Zima była tak obleśnie mokra i oślizgła, że nie dziwię się, że drzewko nie wytrzymało ciśnienia. A teraz jest zimno i czuć wilgoć w powietrzu. Zajebistą jesień mamy tej wiosny... obleśny klimat...
Usuńno i masz ogród w domu, przecież a OLo super facet
OdpowiedzUsuńj
piekne sa te tulipany, wymiekam jak na nie patrze.
OdpowiedzUsuńOlo moj boze chlopisko, wciaz slodki szczegolnie z ciasteczkiem :)
dobra robota Madziu