Ale dziwnie się dzieje :O
Wczoraj wieczorem wypiłam sok z buraczkami organicznymi i rano obudziłam się z twarzą nakropkowaną czerwonymi wypryskami, które zaczęły wychodzić mi w trakcie leczenia i wciąż nie mogę mojej twarzy doprowadzić do porządku.
Burak ma właściwości silnie oczyszczające, szczególnie wątroby, więc być może stąd ta masakra na twarzy. Wuj z tym, ważne że się czyści;)
Dzisiaj podobny soczek wypiłam na kolację.
Wczoraj wieczorem zauważyłam też inny dziwny efekt - moje oczy stały się jeszcze bardziej niebieskie, klarowne i wyraziste :O A myślałam, że ludzie bujdy nawijają, kiedy mówią o detoksie na sokach i zmianie koloru oczu (u tych z ciemnymi, czasem robią się zielone).
Pognałam dzisiaj również do sklepu po zapasy tygodniowe. Zakładam, że to co przytargałam do domciu starczy na cały tydzień.
Zapłaciłam mniej niż za standardowe żarcie:O
Do tego znów organiczne buraczki kupiłam w sklepie z eko żarciem (tutejsi franciszkanie taki prowadzą, farmę również - dla mięsożernych: mięso też tam można kupić, organiczne), tym razem z liśćmi, więc dzisiejszy sok dość bogaty wyszedł.
Z innych dziwnych zdarzeń - poszłam spać o 23 :O Nie zdarzyło mi się to od bardzo dawna. Koniec końców spałam dłużej, bo ponad 8 godzin. Po przebudzeniu poleżałam trochę jeszcze w cieplutkim łóżeczku i normalnie poczułam jak ze mnie wypływa cała negatywna energia.
Każdego dnia zadziwia mnie coś nowego na tych sokach :O
Waga spada sobie z prędkością ok. 0,6kg na dzień, więc 1 funt innymi słowy;)
Widzę,po wpisach, że dzieje sie u ciebie lepiej. Jesteś radośniejsza. Cieszy mnie to. Twojego małego skarba pewnie też. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń