piątek, 8 marca 2013

6

Powoli dobijam do tygodnia na soczkach:)

Nie sądziłam, że uda mi się dobrnąć tak daleko:O
Powoli przyzwyczajam się do pewnego rytmu - rano robię soki na pół dnia, a pod wieczór, przy Olkowej kolacji tłoczę soczek na kolację i po ćwiczeniach. Tak się składa, że za dużo soku nie jestem w stanie wypić na raz, a po ćwiczeniach dobrze jest się wzmocnić czymś tak niesamowicie odżywczym jak zielony sok (może jutro uda mi się zrobić kilka fotek).

Martwi mnie awersja Ola do jedzenia. Nie wiem, czy to nie skutek obserwacji - w końcu ja tylko piję, a on musi też jeść...

Pogoda jest tak paskudna, że strach psa na siusiu wyprowadzić, a co dopiero pójść na spacer pełnometrażowy.

Co jakiś czas gnębią mnie myśli o żarciu. I to nie takim tam jak surówki czy owocowe sałatki, tylko same 'konkrety': chleb, pizza, makarony z sosem, generalnie gotowane, zapychające i obciążające. Ale już wiem, że to reakcja na pewne wychodzące ze mnie emocje, zazwyczaj negatywne. To taki typowy syndrom 'zajadacza'. Jak się pojawia cokolwiek na horyzoncie, to trzeba się rozproszyć konkretnym żarciem, które na tyle opóźni procesy myślenia, że przestanę się zajmować przerabianiem tych emocji.
Na razie nie daję się. W końcu nie będę robić tej sokowej uczty do końca życia, tylko przez kilkadziesiąt dni! Nie wiem jeszcze ile, ale obliczyłam, że ok. 2 miesięcy, żeby zgubić moją nadwagę. No chyba że... pomogą mi codzienne ćwiczenia i będę mogła sobie odpuścić po miesiącu, albo 6 tygodniach. Pożyjemy zobaczymy.

Włączył mi się też taki pstryczek w mózgu, który nakazuje mi wręcz reagować na ludzi, którzy się puszą jak pawie i innych mają za nic. Zawsze tak miałam, ale nie w takim stopniu:)))

To fakt, że wszystko się jakby wyostrza i krystalizuje na tej sokowej 'diecie'/poście/uczcie.

PS. Wszystkiego naj z okazji Dnia Kobiet dla Was Babeczki i dla mnie;)

2 komentarze:

  1. zazdroszczę Tobie stanowczości we wszystkim co sobie Postanowisz.nie martw się o Ola , nadejdzie ciepło , synek więcej będzie szalał na powietrzu a co za tym idzie - zacznie jeść z apetytem

    OdpowiedzUsuń
  2. pozdrawiam i przesyłam uściski
    j

    OdpowiedzUsuń