Poza generalnym sprzątaniem domu - tak mnie wzięło jakoś, że od wczoraj latałam ze szmatą, porządkowałam szafy (jeszcze kuchnia została), układałam pierdółki na półkach od nowa, zrobiłam pranie x 3 - musiałam pojechać na małe zakupy.
Bluzka i spodnie już czekają na jakieś ciekawe interview. Szkoda, że już nie mogę pozwolić sobie na jakiś fajny płaszczyk, ale cóż, nie wszystko można mieć.
Kupiłam też 3 ramki na fotografie, więc powiększy się grono zdjęć rodzinnych i Olo będzie miał o co pytać:) Uwielbia oglądać zdjęcia, nie tylko zwierzaków czy rodzinne, ale w ogóle, jakiekolwiek i czegokolwiek. Oczywiście, faworyci to auta i psy, a ostatnio również Dziadek:)))
W poprzednim poście wspomniałam o zmianie kosmetyków na naturalne - i tak się stało. Na razie jedynie kosmetyki niekolorowe (mydło do rąk jeszcze pozostało do kupienia). Za jakiś czas również kolorowe i środki czystości zmienię. Poniżej dokumentacja fotograficzna połowu;)
Wyprawiłam się do Dundrum po te specjały - wszystko w jednym łącznie z ciuchami, więc nie musiałam się rozdrabniać:) Był spory wybór. Kierowałam się ceną i składem. Szkoda, że kosmetyki dr Hauschka są tak niesamowicie drogie (kolorowe i różnorakie maseczki i kremy), bo od razu kupiłabym chociaż tusz do rzęs.
W tym samym sklepie kupiłam też mąkę orkiszową razową i żytnią.
Jakiś czas temu dorwałam książkę nt. chleba (jeszcze w pl, więc wzięłam ze sobą), z przepisami, radami itp., więc stwierdziłam, że wypróbuję jeden przepis. Będzie to chleb żytnio-orkiszowy na drożdżach (zakwas się zbyt długo robi na moje obecne potrzeby, ale nastawię jutro, żeby zrobić chleb żytni na zakwasie w ciągu tygodnia). Może Olo w końcu się skusi na jedną skibeczkę chociaż, bo naprawdę nie daję rady go namówić na chleb.
Oto ciasto - rośnie sobie w ciepełku, 12-15 godzin, więc dopiero jutro będzie gotowe do wypieku.
Wieczorem naszła mnie ochota na coś słodkiego. Nie chciało mi się robić od podstaw, więc użyłam tego, co miałam i z gotowca zrobiłam babeczki cytrynowe:
Prawda, że ślicznie wyglądają?;) A są jeszcze pyszniejsze;)
Ucho się powoli odblokowuje i zaczynam na nie słyszeć normalnie:)
Olo całe 3 dni spędził ze swoim ojcem (ale w naszym domu), więc dzisiaj unikając rozpaczy rozstania, zwinęłam go do pokoiku na chwilę, kiedy ed się wynosił. Obyło się bez łez i traumy. Za to było mnóstwo pytań zakończonych na 'tata':( No cóż, tłumaczyłam maleństwu jak mogłam, że tata u babci jest i tyle. Niewiele mogę w tym temacie poradzić.
tymczasem borem lasem







5 komentarze:
Musze się zagłebić bardziej w Twojego bloga żeby chociaż troche pozanć twoją historię;) Babeczki mhyyy pyszne:)
A chcelb też mama kiedyś robiła na zakwasie, ale długo się schodzi, więc w sklepie takim z dobrą żywnością są mąki na chleb i naprawde wychodzi pyszny:) szczególnie dobry gdy doda się do niego śliwkę wedząnoą:) do środka;)
Pozdrawiam:)
Nooo, to ruszyłaś z kopyta. Pachnie optymizmem i dobrze. Czyżby były zaczynał się sprawdzać w kontaktach z synem? Chyba tak , skoro Olo o nim gada.Pieczenie chleba na zakwasie i bez, jak wiesz, już przerabiałam. Zapach chleba w domu...bezcenny!
Pozdro od'
Zaby
Też się zastanawiałam nad kosmetykami naturalnymi chociaż do twarzy bo mam wrażliwą, ale cena odstrasza :/
Zazdroszczę zapału do pracy. Ja wolałabym kupić czekoladę niż piec babeczki :):) A porządek miałam w poniedziałek. We wtorek nagle zniknął ^^ Jakie to dziwne, prawda?
Zaczytałam się w twoje starsze posty i mi się tu spodobało;) Będę wpadać ;)
Pozdrawiam
Dzieki dziewczyny:) Jak dotad, upieklam dwa zakalce ze spalona skorka i twarde jak kamien (bedzie dla ptaszkow wodnych), a zakwas musialam zrobic od nowa, bo przetrzymalam o jeden dzien i splesnial najzwyczajniej.
Amanda - witam serdecznie w gronie czytelnikow;)
masz pare, ja sie zmuszam do funkcjonowania, na jakiejs dziwnej fali zyje. jak ozenie ola z olivka to juz napewno bedziesz musiala do nas sie sprowadzic :) i tak rozwiazalam ten problem. pomysl jaka mamy sznse na genialne wnuki ;)
see! bedzisz mi piec a ja stawiac winko.
a ja zmienilam tez kosmetyki i od 3 tygodni naprawde czuje sie lepiej z alergia. ale nie mam sily posty wklejac jak kiedys, a jedynie mysli zaplatane takie tam.
piekny post inny zupelnie Madziu.
Prześlij komentarz