Lilypie Third Birthday tickers

Lilypie - Personal pictureLilypie Third Birthday tickers

sobota, 21 stycznia 2012

Błogosławiona laba;p

Historia pewnego chleba:

Tak wyglądał chlebek przed wypiekiem:


Dziurki miał, żeby powietrze wrzędzie dochodziło:) No i poszedł do pieca na przepisowy czas.
Po wyciągnięciu mogłabym nim zrobić dziurę w ścianie:O Kamień z zakalcem w środku. No cóż, pierwsze koty za płoty.
Drugi chlebek 'udał' mi się podobnie.
Kolejny kupiłam w sklepie i nastawiłam zakwas.
Zakwas się zepsuł piątego dnia - grzybki na nim zaczęły rosnąć, a w zasadzie pleśń.
Poleciał zakwas rurami do ścieków komunalnych.
Nowy został nastawiony, ładnie pracuje już trzeci dzień. W poniedziałek planuję wypiek chleba. Już nawet znalazłam filmik na jutiubie, jak zrobić dobry żytni razowy chlebek.

Kupiłam też organiczną mąkę orkiszową i pszenną graham w razie, gdybym musiała się ratować bułeczkami.

Poza tym, w tym samym sklepiku, w Wicklow, czyli za miedzą prawie, kupiłam kolejne kosmetyki:


Mydełko do rąk, pasta dla zębów dla mnie i dla Olka i szampon i żel pod prysznic w jednym dla maleństwa. Po wypłacie czeka mnie jeszcze jedna wyprawa do tego sklepiku po krem dla Olka, no i może inne detergenty, jeśli się na nie zdecyduję w końcu. Pewnie mąka też będzie potrzebna.

Miałam posprzątać na werandzie, ale już chyba dzisiaj się to nie zdarzy, bo robi się ciemno, a światła tam nie mam.

Pies znalazł sobie źródło dodatkowego żarcia, ludzkiego sądząc po konsystencji tego, co ma na brodzie... Wczoraj było curry, dzisiaj też coś pomidorowego... Bardzo chętnie wychodzi sama na dwór, bardzo...

Olo z Dziadkiem konwersował dzisiaj przez skajpa:) Ja też sobie pogadałam. Jutro też zadzwonimy z życzeniami. W sumie, do przyszywanej babci też by można zadzwonić - babci mojego siostrzeńca.
Sporo tych babć przyszywanych naokoło;) Szkoda tylko, że tak daleko.
A tak poza tym, pazurki opiłowane, więc pora za gitarę się wziąć:)

to borem lasem

4 komentarze:

eM pisze...

Chlebek wyglądał apetyczne, nawet surowy:) bo rozumiem że tak wyglądal zanim wstawiłas go do piekarnika.. mniam- mniam
pozdrawiam

autorka bloga pisze...

po wyciągnięciu z piekarnika wyglądał już bardzo kiepsko:/

mazureczka pisze...

chlebek ładny. Po wpisach widzę, że obecnie ogarnęła cie faza spokoju i dystansu do zycia. Olo ma się dobrze i wszystko zdaje sie byc obecnie spoko. Zatem pozdrawiam i oby było jak najlepiej.

Pa0lka pisze...

Super blog !