Faktem jest, że od momentu, kiedy zaczęłam regularnie medytować, mam dziwne sny i jakiś procent się sprawdza. Kwestia wyostrzenia się intuicji.
No i właśnie wpadłam na trop kolejnego spełnionego snu. Ucięłam sobie popołudniową drzemkę dzisiaj (wolne mam i ex pilnował Olcia, więc się zdrzemnęłam) i śniło mi się, że byłam pilotem i coś nie chciało mi tam odpalić. No to chyba jest jakiś związek między tym snem, a tą awarią, o której się dowiedziałam od mojej siostry w okolicy dziennika tvp.
Więc chyba głębiej zacznę się przyglądać moim snom...
Z innej beczki - Olo lubi tabliczki ze słówkami:) Rozpoznaje 'mama' i 'tata':)
Kupiłam dzisiaj samoprzylepne wielkie czerwone kropy, więc możemy się zacząć bawić w matematykę!;)
Beczka 'samochód' - mam umówioną reperację zamka u mechaników w miasteczku. Nie chciał się otwierać kluczem, ten od strony kierowcy, więc możecie sobie wyobrazić każdorazowe otwieranie i gimnastykę z tym związaną (da się stanąć w jeepie:))).
Beczka 'samotność' - pojawia się, gdy mój umysł ulega dezintegracji. Kiedy jestem obecna i przytomna, wszystko jest ok.
Beczka 'podania o pomoc' - trzeba zarabiać głodowe pieniądze (i prawdopodobnie mieszkać w domu komunalnym), żeby dostawać jakikolwiek zasiłek samotnego rodzica. Cóż, jeszcze 2 lata temu rozdawali na lewo i prawo... Szkoda, że się spóźniłam:/ Pozostało mi polowanie na własną chatę, byle tanio było (i tak będzie taniej niż wynajem...). Nie wiem tylko, jak mam zaoszczędzić kasę na to:/
Nom i tyle apdejtu.


6 komentarze:
eee tam, nic sie nie zmieniło w tym względzie ostatnio : To qualify for a One-Parent Family Payment you must:
Be the parent, step-parent, adoptive parent or legal guardian of a qualified child.
Be the main carer of at least one qualified child and that child must live with you. One-Parent Family Payment is not payable if the parents have joint equal custody of a child or children.
Have earnings of €425 or less per week
Satisfy a means test
Jedynie to, że dostaje się na dziecko do 14 roku życia, nie dłużej.
czyli jak zarabiasz 400 na tydzien to i tak dostaniesz jeszcze 68 e. Czyli nie tak źle, prawda?
No to widzę, że dalej zmagasz się z zyciem i całkiem nieźle sobie radzisz. Szkoda, że tylko tyle nerwów to ci zjada. Ja powoli coraz lepiej. Mniejszy ból i z pomoca mogę wleźć do wanny ( niestety nie posiadamy prysznica, a podniesienie nóg łatwe nie jest,by pokonac wannę)Do karmienia jeszcze przytrzymują mi dzieciaka. Już taka blada nie jestem, ale pół paczki żelaza już pochłonęłam. Jem, wydalam, rana sie przyzwoicie goi to życ będę. Pozdrawiam.
Anonimowa-zarabiam ciut więcej, więc nic nie dostanę, a fakt, że ciężko mi czasem dobrnąć do kolejnej wypłaty (bo dostaję co miesiąc), już nikogo z urzędasów nie obchodzi.
Mazureczka-tylko nie zatruj się tym żelazem. Lepsze są suplementy różnoskładnikowe, a nie tylko żelazo. Są specjalnie skomponowane suplementy dla matek karmiących, gdzie kwasy omega są zawarte - są bardzo ważne dla rozwoju wzroku i mózgu maleństwa:)
a ja za dwa tygodnie znowu do twojego Poznani jadę - już cieszę się na Brovarię i spotkanie ze znajomymi. Kwestia kasy to drazliwy przeokropnie temat i u mnie. Nie mam pojęcia gdzie to wszystko się rozchodzi i jakim cudem wydaliśmy tyle w wakacje, że spłacanie zakończymy w grudniu /jak dobrze pójdzie/.
Oby tylko takie kłopoty były, wyjdziesz z nich i zapomnisz, pozdrawiam
j
Prześlij komentarz