Czas na październikowe fotki przyszedł. Niewiele ich było, więc niewiele zapodaję;p
Psia awansowana na kanapowca odbębnia popołudniową drzemkę w komfortowych warunkach...
To spojrzenie mówi wszystko;p
Klocki rulez
Moja pierwsza halloweenowa dyńka - nikt mnie nie instruował, sama sobie wykombinowałam - nie jest takie skomplikowane, jak się wydaje;p
Ozdoby halloweenowe - już nieco zmieniłam wystrój, lampki poszły na okno. Sorry za stan ściany, ale nie jest moja i nie będę naprawiać czegoś po poprzednich lokatorach, skoro nic za to nie dostanę w zamian;p
A tak to wygląda teraz:
A propos zwolnień, to chyba już wiem, co mam zarobić;) Spoko, przemyślałam wszystko dokładnie, skalkulowałam, jeszcze będą spotkania ze specjalistami od poradnictwa w tym zakresie.
A Olo jest najfajniejszym dzieckiem w soboty:))) To jest jedyny dzień, kiedy nie ma żadnych nerwacji i nie kładzie się na podłogę w proteście. Nie wiem, jak to wszystko działa w pozostałe dni, że tak się robi - jak jest ex, to tak robi i jak jest w żłobku, to historia się powtarza. Odreagowuje stresy i brak uwagi ze strony dorosłych??? Wiem, że nauczył się tego od jednego dzieciaka w żłobku... No cóż... bywa i tak. Podrośnie, to zmądrzeje (mam nadzieję).
Czytam kilka książek na raz, jedną pamiętnikową, drugą nt. życia tak aby nie zwariować, a trzecią nt. nauki przez zabawę - nie skupia się tylko na intelekcie dziecka, ale na stronie emocjonalnej również. Wysokie IQ powinno iść w parze z wysokim EQ. Olo ma pierwsze literki za sobą. Ciekawe, czy zapamięta:) Nie narzekałabym, gdyby potrafił czytać płynnie w wieku 4 lat i miałabym to z głowy;) Dodawanie i liczby zostawiam na inną okazję, jak już skończę tę książkę;p
Medytacja powoduje rozwój intuicji w moim przypadku i jakiś szóstych i siódmych zmysłów czy czegoś podobnego:))) Jeszcze nie powiem jak, bo wciąż mnie to zadziwia, ale śniło mi się tej samej nocy, kiedy urodził się synek Mazureczki, że właśnie się urodził:))) A tak poza tym, to czekam na pojawienie się tego faceta z mojego snu...;)
A propos facetów - koleżanka się rozwodzi...mają małe dziecko (ciut młodszy od Olka) i facet okazał się chamem (a znają się hoho i jeszcze dłużej). Nie wiem, co jest nie tak z tymi facetami i ich chamskim zachowaniem:/ Ech, szkoda słów:/ Mam te hocki klocki za sobą i cieszę się z tego faktu;)









6 komentarze:
Rośnie NAM ( hahaha) Olo oj rośnie i tak przez całe życie.Moje maleństwa nie mają zamiaru przestać.A psi Powinnaś zafundować jej prywatną kanapę,ponieważ zniszczy pazurami twoją - wiem to z praktyki fotelowej.
Dynie rewelka ,wyszły bardzo romantycznie
Olo super facet jest mina, ech! no u Mazureczki nowiny a ja nie wiem, pozdrawiam
j
Dosia-psia w zasadzie ma tą kanapę na własność. Kanapa tutejsza jest i, jak dotąd nie widać śladów bytności psi na niej (drugą też okupuje, aczkolwiek mniej chętnie), więc spoko będzie;) Dyńki miały być raczej przerażające niż romantyczne;)
Jadzia-ten super facecik sam po sobie sprząta!:)) Mam nadzieję, że mu to nie raczej wejdzie w krew (jak widzi, że stoi jakiś talerz na stole, to od razu go zabiera i wynosi do kuchni - już sięga. Oczywiście nie ja zostawiam talerze... tylko były, który tu siedzi od niedzieli do wtorku z Olkiem, bo tak się umówiliśmy). Mam nadzieję, że Mazureczka jakieś fotki maleństwa zapoda wkrótce:) Jakoś nie mogłam dodać komentarza ostatnio, więc dodałam w księdze wieczystej;)
Olo już bardzo wydoroślał ale ma ciągle sliczne dołeczki na łapkach. Życzę faceta ale nie ze snu, bo sny niestety się kończą a ja ci życzę takiego na resztę życia.
Zaba
Olo jest juz taki dorosly. Piknie wyglada, cala mama.Oj bedzisz miec z niego pocieche. A bedzie przystojny facet z niego na 100%
Dynki fajne, u mnie z tej okazji zupa dyniowa, virus mnie jakis meczy od zoladka. zle sie czuje od kilku dni.
pozdrawiam serdecznie
Żabciu-dzięki za życzenia:) te dołeczki ma po mamusi:))) mam nadzieję, że do ok.13 roku życia będzie je miał;)
Ell-dzięki, mam nadzieję, że nie tylko przystojny, ale przede wszystkim mądry i zasadami będzie z niego chop;)vira wykop ziółkami może:)
Prześlij komentarz