niedziela, 11 września 2011

Siódma rocznica i własnej inwencji prezencik:)

Dzisiaj mija siódma rocznica mojego lądowania na Zielonej Wyspie. Wiem, że większość ludzi zainteresowana jest wieżami WTC I tragedią, która się tam wydarzyła 10 lat temu, ale ja mam jeszcze jeden (a teraz już nawet 2) powód do pamiętania o tej dacie.
Poza tym, umówiona byłam na oglądanie auta w Nenagh (hrabstwo Tipperary), jakieś 200km stąd, więc trzeba się było zorganizować I jak tylko ed przyjechał, zapakowałam wszystko I wszystkich, łącznie z psem I pojechaliśmy.
Długa to była podróż. Pnad 2 godziny jazdy w jedną stronę. Gość uczciwy, stracił pracę I chciał się pozbyć samochodu. Córeczki akurat pilnował (mama pewnie w pracy), więc to zawsze dodatkowy bodziec do oszczędzania jest. Obniżył cenę, bo sprzęgło będzie do wymiany niedług, więc zaoszczędziłam na tym, a facet I tak był zadowolony z transakcjiSmile
Koniec końców,I wilk syty I owca cała wyszła z tegoSmile
Bardzo ładnie się prowadzi, gładko sunie przy 120km/h, a przy wolniejszym tempie też nie można narzekać. Dżip jak dżip, trochę przyciężki jest I silnik 1,6l nie daje zbyt wielkiego przyspieszenia. Jak się rozbujał, to już było superSmile No I te widokiSmile Nareszcie widziałam, co się dzieje ponad krzaczorami przy drodzeSmile))
Olo też był zadowolony, że widział więcej I lepiej, wugodnie mu się siedziało, a nawet znalazł sobie półeczkę na swoje samochodzikiWinking smile Kelly się gnieździłana podłodze z tyłu, bo wózek siedział koło Ola. Malutki bagażnik jest w tym autku, więc jakoś trzeba sobie radzić. Normalnie nie będzie tam wózka, albo Kelly będzie siedzieć z przodu, tylko muszę jej pasy zamontować, bo leżą luzem.
Przy okazji samochód matki eda, którym jeździłam, odwieźliśmy do niej. Lubię tą staruszkę I ona mnie lubi, co widać. Szkoda, że z byłego taki palant:/
Pozostało mi ubezpieczenie załatwić z rana, bo teraz mieli już linie zamknięte, wysłanie papieru, żeby przepisali właściciela I załatwienie podatku. Przegląd jest na koniec października. Muszę znaleźć jakiegoś normalnego mechanika, żeby obejrzał go dokładnie.
Jest kilka rzeczy do podregulowania, ale silnik wydaje się być okSmile Odpukać w niemalowane…
Nom, to prezent sobie zrobiłam na moją rocznicę lądowania na… Marsie;p

borem lasem

6 komentarzy:

  1. no! bo ja nie pisalam ale szwedajac sie wczoraj tu i tam afirmowalam Ci ten samochod. Wreszcie Ci cos zalatwilam pozytywnie.
    :)
    Zdjecie przysle, bo afirmacje pchalam w ciemno.

    OdpowiedzUsuń
  2. dzieki:))) to teraz mozesz mi afirmowac na utrate nadwagi;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. kurde i tu też nie ma fot fury:((

    OdpowiedzUsuń
  4. No to szczere gratulacje zawsze marzyłam o jipie
    pozdrowionka
    j

    OdpowiedzUsuń
  5. Zamawiam fotkę Ola w dżipie!!!!!

    Zaba

    OdpowiedzUsuń
  6. no proszę jak szybko zleciało. Autko wygląda rewelacyjnie.

    OdpowiedzUsuń