Jak coś mi przyjdzie do głowy, to dodam do listy;)
Wisteria... niektórym z was będzie się kojarzyć jedynie w połączeniu ze słowem 'Lane' i serialem 'Desperate Housewives'. Właśnie przy oglądaniu tego ostatniego przyuważyłam ładny krzaczor, tudzień drzewko i nie wiedziałam co to... Teraz już wiem:))) Wisteria to nasza glicynia, a wygląda tak:
Jest jeszcze odmiana z białymi kwiatami. Piękna roślinka:) Weszłam wczoraj do lokalnego tesco (pogoda była piękna, a byłaby jeszcze piękniejsza gdyby nie ten piep.rzony zimny wiatr) po spacerku i... wyszłam nie tylko z obładowanym wózeczkiem Olcia (przydatny pojazd:))), ale też siatą z dwiema glicyniamii. Muszę biedactwa przesadzić, bo dość biednie wyglądały, a świeża gleba przyda im się:)
Nom... więc kolejna roślinka z listy odfajkowana:)))
O, słoneczko wychodzi:O
Umówiłam się na drinaska ze starym netowym znajomym w przyszłą niedzielę:) Może w końcu będzie nam dane... Nie pamiętam, od kiedy gadamy ze sobą w wirtualnej rzeczywistości - chyba od ponad 3 lat :O
Zastanawiam się w co się ubrać, bo od dłuższego czasu nie kupowałam żadnych ciuchów, które służyłyby do czegokolwiek innego niż praca, a w pracy wiadomo... wszystko się chowa pod fartuchem, więc im bardziej na luzie się człowiek ubierze, tym lepiej;) Buty mam, za to reszta... no nie wiem, muszę się rozejrzeć po necie i szafie... nie wiem, czy na sklepy starczy mi czasu (kasy na pewno nie). Nie będę wydziwiać, bo nie mam żadnych planów względem tego pana... dobrze mi tak, jak jest;D
Winko....
mam włoskie, węgierskie i nowozelandzkie... i problem z wyborem, ale też... o, może węgierskie tym razem, bo dawno nie piłam nic z tamtych stron, a pozostałe z listy już znam...
Zmywarka...
boszzz... jak ja mogłam bez niej żyć????:D Po obiedzie spłukałam gary i władowałam do zmywary:) Wszystko czyściutkie i błyszczące:))) Postawiłabym pomnik wynalazcy, hehe:)))
Rozmowa z menago...
Tak, kilka tygodni temu poprosiłam go o rozmowę. I nareszcie mi się udało. Bardzo przystępny facet:) Ma synka ciut starszego od Ola, więc też rozmowa się toczyła ładnie, nie tylko nt. mojego rozżalenia wykonywaną pracą (dla debila...). Więc ustalił, że spotkamy się z moim superwisiorem i ustali się plan działania. Skądinąd wiem, że facet lubi ludzi z inicjatywą i aspiracjami, a nie takich, którzy tam przychodzą, odwalają swoje i spadają do domu. I dobrze, może jakąś podwyżkę w końcu dostanę?
E...
Dzisiaj był z Olkiem cały dzień. Jeszcze chciał zostać na noc, żeby nie przykeżdżać rano, bo szkoda mu kasy na benzynę... cóż... nie będę mu ułatwiać życia, bo on tego dla mnie nie robi... Jutro ma się zjawić, a potem w środę wieczorem i w piątek. Niech poczuje ciężar odpowiedzialności chociaż raz w życiu!!!
Chciałabym...
- wyspać się choć raz w tygodniu
- schudnąć do mojej wymarzonej wagi
- dostać podwyżkę tak dużą, żebym nie musiała obawiać się rachunków
- wygrać w totka, co pozwoliłoby mi przestać się martwić kasą altogether:)))
Pies...
śpi z jęzorem wystającym między zębami :O:D na kanapie oczywiście...:)))takiej to dobrze:)
O południu...
niewątpliwie, powinnam zmienić strefę klimatyczną na co najmniej południowoirlandzką.... a najchętniej na śródziemnomorską;)
borem lasem
Njpiekniejszą wisterie widziałam w Kew Gardens Właściwie to nie była wisteria a altana:)) Mozna we wnetrzu posiedziec cudowna:)) Trzeba niestety czekac ponad 400 lat na taki efekt;)
OdpowiedzUsuń