niedziela, 17 kwietnia 2011

Kilka fotek i...

...idę spać;p

Matka, daj aparat!!!;p


To teraz sobie potwistujemy;p
czyli czytanie książeczki wg Ola


Na tarasie



szczypiorek się nie co rozpędził...


z flaszeczką herbatki:)))




A teraz trochę wniosków:
Dobrze zrobiłam odchodząc. Dzisiaj znów chciał sobie porządzić, ale... sytuacja rozwiązała się sama... Dzięki osobie trzeciej, przez którą moja alfa nadal jest nie naprawiona...

Sama kupiłam, przewiozłam i postawiłam budę dla psa. Poradziłam sobie z zakupami, z psem i Olem na raz!;) Zauważyłam, że Olo jest spokojniejszy zostając w samochodzie, kiedy Kelly jest z nim. Może dlatego dwoje dzieci łatwiej się wychowuje niż jedno? Po prostu, wspierają się, całkowiecie nieświadomie, nawzajem:) Ale dobrze jest sprawdzić 'efekt zwierzaka':))) Działa podobnie:)
Może pokuszę się o fotkę budy jutro, ale nie obiecuję.

Kupiłam też 4 sadzonki pomidorów i ekologiczny środek na mszyce.
Prawdę mówiąc, nie wydałam majątku, a mam to, co chciałam:)

Gdyby nie drażniący telefon od E, to ten weekend byłby naprawdę relaksujący pomimo obowiązków i doprowadzania domu do ładu - wciąż kilka rzeczy nie może znaleźć sobie miejsca. Ale to z czasem.

Speaking about witch... nie wiem, jak można być takim dupkiem. Nie opiszę całej sytuacji, bo mi się ciśnienie podniosło, ale wierzcie mi na słowo - jeśli szukacie eksperta od szantaż, to dzwońcie do E...

Dziwne, jak długo zabiera odkrycie drugiego dna w drugim człowieku... Szkoda, że nie ujawnia się ono od razu i szkoda, że ludzie się maskują ze swoimi wadami - moje widać już od początku, bo nie sądzę, żeby ukrywanie ich było w porządku...

Jutro do roboty - krótki tydzień, 4 dni, a potem 4 dni w domciu (nie w PL, niestety)!:) Mam nadzieję, że nie będę musiała oglądać E zbyt często w tym tygodniu...

Odnoszę wrażenie, że on się zachowuje, jakby znalazł sobie ofiarę w mojej osobie. Dobrze wie, że nie mam tu nikogo, kto stawiłby się za mną, kto pomógłby mi w trudnych momentach, czy to finansowo czy po prostu zostając z Olkiem w domu. Wie dobrze i wykorzystuje to. Szkoda, że nie słyszeliście tej rozmowy telefonicznej, bo zrobiłoby się wam niedobrze... Postraszenie policją poskutkowało, ale nie na długo:/


Wracając do psiej budy - kupiłam, bo nie doczekałabym się starej szybko, a pies jutro zostaje z nami, więc siłą rzeczy biedaczka nie miałaby dachu nad głową przez ok.9 godzin - to się nazywa umiejętność zemsty, na bezbronnych oczywiście...
Podejrzewam, że do zdjęcia talerza sat ze starej chaty będę potrzebowała kogoś innego również, bo jemu pasuje cała sytuacja... wie dobrze, że nie mam tak długiej drabiny,  a poza tym, Olo zawsze jest ze mną, bo nie mam niani (gdybym miała kasę, wynajęłabym na pewno!!!), do tego dochodzi praktyczny brak znajomych z takimi narzędziami, jak drabina długości 5m...
Cwany to on jest, ale inteligencji mu brakuje jednak... Nie przewidział jednego - że ja planuję przyszłościowo...

A teraz coś fajniejszego - Olo wciąga jak mały odkurzacz. Nie wiem, gdzie on to mieści, ale rano wypija ok. 450ml mleka modyfikowanego z 5 łyżkami kaszki ryżowej:O:))) prawdę mówiąc, miałabym problem zmieścić pół kilo płynu, a on jest o niecały metr mniejszy ode mnie!:O:) Za to wysmradza na obiadkach... Przestał mu smakować makaron nitki - teraz przeszedł na makaron w kształcie czegokolwiek:D Owoce też się znudziły, ale próbuję mu dawać. Ostatnio wciągał popcorn - z michy mi wyciągał i wsuwał jak automacik. Kelly też skorzystała;) Normalnie, lepiej go ubierać niż żywić:)))

I tym pozytywnym akcentem żegnam się z Wami na dziś;)

borem lasem...

6 komentarzy:

  1. Śliczny chłopczyk, podobny do Ciebie przynajmniej tak mi sie wydaje w porownaniu z Twoim zdjeciem:)) Dobrze sobie radzisz i to najwazniejsze. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. irenucha-balsam na moje serce;) lżej się żyje ze wsparciem psychicznym i bez takichże nacisków;)

    OdpowiedzUsuń
  3. http://www.citizensinformation.ie/en/social_welfare/social_welfare_payments/social_welfare_payments_to_families_and_children/one_parent_family_payment.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Na E. znajdziesz sposób. trzymaj go krótko i na dystans. Niech nie myśli, że może z tobą i dzieckiem zrobić wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  5. Madzia-już mam od dawna wydrukowane te formularze i połowę wysłaną nawet - jedne wrócił, ale nie mam szansy udowodnić wysokości płaconego czynszu, więc zacznę od teraz.
    mazureczko-spoko wodza, wszystko pod kontrolą. nie wiem, czy matka z nim gadała, czy może zasięgnął info w necie, bo nieco spuścił z tonu, aczkolwiek do potulności mu daleko... muszę poszukać taniej niani na popołudnia i wieczory, kiedy będę chciała gdzieś wyjść. nie jest to łatwe:/

    OdpowiedzUsuń
  6. moim zdaniem...nie powinnas w to wlaczac osob trzecich ...(jego mama) to jest miedzy wami, druga sprawa w twojej sytuacji nie mozesz polegac na jego dobrej woli...to wszystko musi byc zgodnie z prawem..sad powinien zadecydowac o alimentach...skoro to alkoholik...to tym bardziej takim typom sie nie ufa.

    OdpowiedzUsuń