niedziela, 20 lutego 2011

Roczek:)

Wczoraj Olo skończył roczek:) Najważeniejsze urodziny w życiu dla każdego człowieka - wg mnie:)
Imprezka mała była - przyszła siostra E i nasza koleżanka M z maluszkiem (jest 3 miesiące młodszy od Olka).

Był torcik, szarlotka (moja:)), gyros z sałatką grecką i tzatziki a do tego bułeczki domowego (mojego) wyrobu.
Ponieważ narobiłam się w kuchni jak kuń wczoraj, to dzisiaj nie mam już siły na nic. Pogoda też nie sprzyja.

Olo śpi (ostatno śpi dość długo w ciągu dnia - nie do wiary). Chyba się przystosowuje do życia podzielonego na żłobek i dom. Owszem, rozpacza, gdy go tam zostawiam, ale się szybko uspokaja. Ma swoje dni, jak każdy z nas, ale generalnie jest ok:) Śpi nawet w hałasie, więc widać, że jest dobrze. Nadal ma katar i kaszelek, ale mało które niemowlę nie ma obecnie.
Za to ja się nadal z zatokami męczę i katarem.

Ech, dzieci rosną, czas płynie, trudno uwierzyć, że kolejny rok przemknął obok. Czas jest względny i chyba nie należy się nim przejmować;)

Szkoda, że pogoda jest znów do bani, bo chętnie przewietrzyłabym mózg (i zatoki).

Fotki pojawią się wkrótce, jak znajdę chwilę dla siebie wieczorem:)

PS: Coś kiełkuje w doniczce za oknem. Jakieś kfiotki wiosenne. Może to już pierwszy znak ocieplenia? Prawdę mówiąc, mam wrażenie, jakby zima trwała pół roku, a nie 3 miesiące...i mam jej już serdecznie dość!

2 komentarze:

  1. No to buziaki dla Ola i zdróweczka mu życze :) Aby rósł zdrowy i wesoly :) Mój chrześniak dzis mial party urodzinowe,bo on Valentynkowy :)) Prezenty wysłalam podobno sie ucieszył bo coś tam zagulgotał radośnie albo mnie rodzina sciemnia;)Pozdrawiam i czekam na foty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bucha dla Olcia! Czas to banał. Heheheheh! Dzis zamiast farmy obrabiasz fotki. Co Ty na to? heheheh! Wracam do gumiaków. Pa!

    Zaba

    OdpowiedzUsuń