To raczej mała galeria zdjęć niż kilka fotek, ale trudno mi było wybrać;)
tym młotkiem można wbijać wystające z autka klocki, a efektem jest melodyjka:))) tak sobie w sklepie pomyślałam, że mu się spodoba i miałam rację:)))
z tatą
prawie w powietrzu
z młodszym o kilka miesięcy kumplem
psina nie wiedziała, co ze sobą zrobić w tym tłumie
szanowny jubilat;)))
samochodzik nr 2 - też ulubiona zabawka, tymczasowo przynajmniej;)
z mamą (czyli mła)
a oto, co mój syn wybrał spośród kieliszka, różańca (w zasadzie nie mamy, więc była buddyjska mala), kasiory i książki:
Mam nadzieję, że często nie będzie zaglądał do takiego szkła, jak podrośnie...
Nom, to by było na tyle fotek:)














haha jaki szłodziak :D Ale z tym kieliszkiem to przesada:/ No chyba,ze bedzie miał własną winnice i kupe szmalu ;) Pozdrówki :)
OdpowiedzUsuńpewnie wyjedziecie do wloch i bedziecie miec winnice i on ja po was przejmie.
OdpowiedzUsuńslodziak, a jakie ma piekne rzeski.
;)
wiedział co wybrać! ;)
OdpowiedzUsuńfotki fantastyczne
pozdrawiam
Dzięki za wspaniałą serię fotek. To już chłop na schwał!I ma uśmiech ujmujący, jak to słodziak! Heheheheh@
OdpowiedzUsuńZaba
Bardzo piękny ten fotoreportaż. Taki uśmiechnięty i optymistyczny. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńlaseczki i rodzynku jeden: dzięki za słowa uznania:))) mówcie mi tak dalej, to może ta winnica się pojawi... i te ciepłe południowe kraje...;)))
OdpowiedzUsuńMały to 100% Madzialeny! Oczy ma twoje i twój uśmiech. Jest prześliczny.
OdpowiedzUsuńja przyklaskuję temu co pisze Ell. Będziemy przylatywać do was i was opijać:)
OdpowiedzUsuńa swoją drogą słowo weryfikacja: redrum - czyli kłania się Lśnienie ... murder
te wesołe ogniki w oczach niech mu zostaną na resztę życia :)))
OdpowiedzUsuń