sobota, 27 listopada 2010

Spacerek po lesie

Trochę nam sypnęło w nocy i ślisko się zrobiło. Ale zanim zima nas dopadła, to wybraliśmy się na spacerek po Devil's Glen, czyli Wąwozie Diabła;) Byłam ja, Olo i Kelly, no i aparat został wyprowadzony też:)
Klara waliła nieziemsko, aczkolwiek zimno było tak, że Olo wyglądał w swojej kurtce i czapce i owinięty w śpiworek w wózku, jak mumia, hehe:) Tylko niebieskie ślepka chodziły we wszystkich kierunkach:)
A pies był oczywiście najszczęśliwszą istotą pod słońcem:D

Taka niewinnie wyglądająca ścieżka potrafi być niezłym wyzwaniem, gdy trzeba pchać wózek z zawartością:)


Widoczek na morze


Oczywiście mój ulubiony temat 'pod prąd';)


I mała abstrakcja;)


Czym byłaby współczesna fotografia bez fotoszopa....ech...

to borem lasem;)

2 komentarze: