środa, 10 listopada 2010

Nadal nie mam netu. Stop. Czytam, ale nie komentuje. Stop.
Trafiłam do punktu wyjscia i utknelam. Stop. Nie wiem,jak bedzie wyglądało moje zycie przez następny rok-czeka mnie ciezkie leczenie i nie wiem, czy tu gdzie jestem, otrzymam odpowiednie wsparcie. Stop. Jestem zmęczona. Stop. Borem lasem.

2 komentarze:

  1. Nie dobrze, że zaraza cię męczy. Masz teraz pod górę. Mimo wszystko trzymam kciuki i wierzę, że uda ci sie pokonać wszystkie trudności. Oby maleństwo było zdrowe. Będe oczekiwać az będziesz miała net i będziesz pisać.

    OdpowiedzUsuń
  2. najwazniejsze ze walczysz o swoje zdrowie, napewno dasz rade, bedziemy cie wspierac wirtualnie z calych sil.
    wszystko sie bedzie dobrze ukladac.
    dobrze ze w koncu dalas znak zycia.
    :*
    dlugo bardzo u was sie czeka na internet.
    donosze ze u nas wredne lato daje nam ognia ;)
    byle do zimy

    OdpowiedzUsuń