Hmm...
Od czego by tu...
Kolejne kilo (i nawet 200g) poszło w niebyt, albo zmieniło stan skupienia...
Kolejna kasa wyszła na jedzonko dla mnie i Olka...(nie znoszę robić zakupów w sobotę, ale popołudniu było nawet znośnie)
Powisiałam na telefonie z kumpelą.
Chciałabym stąd uciec na Południe w trybie przyspieszonym...
Zaaplikowałam na 3 pozycje (kiedyś były dziesiątki...).
Zarejestrowałam się na 5 albo nawet 6 portalach.
Napisałam do kumpla z byłej pracy, który znalazł zatrudnienie, kiedy nie przedłużyli mu kontraktu, właśnie w Waterford.
Skoro mnie tak nienawidzi, to dlaczego jeszcze jest tutaj ze mną?
Już mi nawet groził... nie powiem czym, bo to przecież żenada jest.
Szkoda, że nie mam znajomego prawnika.
A tak poza tym... zimno mi... i jakoś tak... słabo?
PS: Frajda=delektowanie się dobrym winkiem (chianti) + film (Julie and Julia) + cieplutki, mięciutki szlafroczek. Coś, czego mi brakowało... od prawie 2 lat?:
PS2: .... jak mi żal Olka... ja p...ę.... pieprzyć, że ja mam życie do dupy, ale dlaczego moje dziecko ma mieć?
PS3: Analizując... byłam najszczęśliwsza, będąc singielką... ale dlaczego??? Może nie lubię wpieprzania się facetów między 'wódkę a zakąskę'? Może nie potrzebuję osobnika płci męskiej do utrzymania rodziny? Nawet posiadając trójkę dzieci...? W końcu, facet musi płacić na własne dzieci, nie tylko ich matka.
Pewnie, że to trudne, ale wcale nie nieosiągalne.
PS4: Jak ktoś może się stać totalnym ch...m w ciągu 5 miesięcy? Może męska część 'czytaczy' mi to wyjaśni?
Biedna, coraz chudsza Madzialeno! Nie masz pojęcia jak to boli słyszeć, że cierpisz z powodu tego nieokrzesańca ( delikatnie mówiąc). Nie ma nic gorszego od uczuciowego chłodu i tu Cię świetnie rozumiem.Będę Cię trzymać za łapkę, choć wsparcie takiej depresantki jak ja pewno gówno warte.Przynajmniej nie będę pieprzyć w stylu "dasz radę" i "wszystko będzie dobrze, bo nie będzie. Ja jestem zbieraczem gąsiennic dopiero i chyba nie mogę jeszcze miec sąsiadów. Jeżeli jesteś bardziej obstukana, to Ty ,mnie, proszę, weź za sąsiadkę. Moja ksywka to Peluszka. Ja dopiero 3 dni ćwiczę rolnika i nawet dziś ogrodniczki włożyłam.
OdpowiedzUsuńZaba
Może ojciec Twego dziecka też doszedł do wniosku, że "bycie singlem jest najlepsze"?
OdpowiedzUsuńooo mogę coś napisać, bo wyświetliła mi się weryfikacja słowa.
OdpowiedzUsuńBrrr sorry, że nawet piszę o tym, ale przypomniał mi się Twój tatuaż, i jak śmieliśmy się na blogu, żebyś nie musiała go przerabiać...
Mnie się wydaje, że z facetami to tak na dwoje babka wróżyła. ALBO NAWET NA TROJE.
Bo zakładam, że prawie każdy normalny facet na początku swojego dorosłego życia - bawi się, pije, robi głupstwa, bzyka się ze wszystkim co na drzewo nie ucieka, olewa szkoły... Przynajmniej ja miałem prawie samych takich znajomych. Tylko, że robili to w różnym zakresie - natężeniu.
Najprościej byłoby wysnuć teorię, że tak jak ja - najpierw wszystko z w/w na maksa i potem spotkałem laskę sojego życia i zmieniłem się kompletnie - nie wiem nawet dlaczego, nie potrafię tego nazwać. U mnie kropką był ślub, podczas znajomości z moją obecną żoną jeszcze parę głupot zrobiłem. Potem, jak ręką odjął.
Ale znam przelotnie paru gości, z którymi wtedy balowałem i im tak zostało, a mają po 40 lat.
Druga teoria jest, że ci co niewyszaleli się wcześniej, to robią to w związkach obecnych, ale tak też nie do końca jest. Bo mam kilku znajomych, którzy nie zaczęli tego kiedyś i teraz im nie odbija.
Kurde dlaczego facet, który ma kochającą kobietę, dziecko, potrafi to spieprzyć? Chyba mamy jakiegoś gena idiotyzmu...
W sumie to w wieku 30-50 lat, to znam kilku jedynie normalnych facetów, a lasek zdecydowanie więcej...
Trzymaj się Młoda, trzymam kciuki za poukładanie tego puzzla.
buba - może tak mu by pasowało, jedynie co drugi weekend itp. bzdety:/
OdpowiedzUsuńTom - tylko dlaczego lasko to przechodzi z wiekiem, szczególnie kiedy się pojawiają dzieci, a z facetami różnie bywa?:/ ten typ do psychiatry się powinien udać, bo na psychologa już za późno. W zasadzie, to mam jeszcze jedną teorię na jego temat - wiesz, wszyscy go żałowali, skoro mu ojciec tak wcześnie umarł i pewnie popuszczali, bo przecież 'on taki biedny' był... I zapewne myśli, że nadal ludzie tak właśnie go będą traktować. No cóż, pomylił się w oczekiwaniach.
Tom ma rację, że z facetami to babka na dwoje albo troje wróżyła. Niektórzy nigdy chyba nie dorastają. Choć teraz zastanawiam się czy ci nie trafił sie typ z powichrowana psychą. Mam nieodparte wrażenie, że on chce mieć na tobą kontrolę i uzależnić cie od siebie. Jeżeli jest tak jak myślę, to powinnaś wiać od niego jak najprędzej.
OdpowiedzUsuńNikt sie nie staje chujem w ciagu tak krotkiego czasu, po prostu nim byl caly czas. Czytelnicy (tzn mua) to widzieli, teraz widzisz to tez Ty. DUBLINIA
OdpowiedzUsuń