Olo wczoraj był na pierwszym spacerze w nowym wózku:D Nic nie mówił... On normalnie odpada, kiedy ląduje w foteliku samochodowym i już mu tak zostaje, dopóki go z niego nie wyjmiemy:D:D:D
Zimno było jak cholera:/ Za to słońce świeciło ślicznie:) Zdjęć brak, bo sił brak, a poza tym... zobaczylibyście zapakowany kocykiem wózek, bo Olcia trzeba było odpowiednio opatulić.
Ta... grzeczne dziecko jest, kiedy śpi i nie marudzi zbyt wiele...;) Nie mam mu też za złe, gdy ze spokojem lustruje ściany i sufity, tudzież widoki za oknem i robi śmieszne mordki do tego:D Ale gorzej, gdy ze zmęczenia zaczyna płakać, a spać nie chce też:/ Za to ja chętnie pospałabym sobie, bo mam lekkie schizy w nocy... takie wiecie, ze sprawdzaniem, czy oddycha włącznie... Podobno to norma...
Od ludzi z pracy dostałam śliczny bukiet (co prawda, ten od Eddiego był najśliczniejszy, ale warto odnotować ten fakt), od Maryśki i jej rodziców kartki (też fajowe), więc jest git. Jutro moja siostra rodzona jedyna przylatuje na tydzień:) Odbieram ją z lotniska:) Olciu będzie musiał z tatą własnym zostać i psami obronnymi;) Damy radę;)
Dodam jeszcze, że zżarty gatun się z niego zrobił i bez 120ml mleka (jakiegokolwiek) nie podchodź...;)))
A w chacie sprzątanie dzisiaj odchodziło - Eddie wziął się do roboty i cały dzień sprzątał, a ja latałam z cycem do Ola i generalnie musiałam go zabawiać, bo to dziecko w ogóle prawie nie śpi w ciągu dnia (za to, na szczęście i odpukać, śpi całkiem w nocy). Gdyby tylko jeszcze się budził koło 8.30 a nie 7.30, to byłoby superrrrr:)
Elektryczny odciągacz pokarmu kupiłam - normalnie jak krowa holenderka się czuję teraz;p Ale jaka wygoda!!!!:O:D
Spadam na lody karmelowe, mniam;)
o holender! hihih, ale te odciągacze - dobry wynalazek, bez dwóch zdań, choć kumpeli mąż podobno zastępował takowy, hmmm, błe...
OdpowiedzUsuńu nas też słońce i ziąbiszcze
buziaki:)
Olo z zasadami;-)
OdpowiedzUsuńwie, że 7.30 to przyzwoita godzina
pozdrawiam
Boy, holenderski luksus! Zakretce to sie zawsze jakies ble przypomni.
OdpowiedzUsuńFajnie ze macie sie dobrze. Dobrze ze wiosna do was idzie. Przyda wam sie troche slonca i ciepla.
A tu wieje!
Caluski
Szapo ba, szanowni rodzice! jestem pod wrażeniem tego, jak świetnie weszliście w nowe role.
OdpowiedzUsuńZaba
A ja chyba nawet nie raczyłam się ucieszyć na łamach bloga, że jesteście już rodzicami. Proszę o wybaczenie i życzę stu lat w zdrowiu dla was i Ola:)
OdpowiedzUsuńBuźka od holenderki;))
teraz to bedzie mamowy blog ;)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam szanowna rodzinke :)
parsley
Jesteś świetnym przykładem na to jak kobieta potrafi się zorganizować! Super!! Cieszę się, że u was wszystko w porządku. Lody karmelowe, hmmm też bym zjadła
OdpowiedzUsuńaz zaluje, ze nie mam takich zapisków, jak Młoda była w wieku Ola:(
OdpowiedzUsuńHolenderka :O Naprawde nie musiałaś mi tego obrazka wkładać do głowy ;) hahah Co do Ola to pomyśl tylko juz za pare lat sie zemscisz on bedzie chcial spac a ty go do szkoly będziesz bezlitośnie budziła :D
OdpowiedzUsuńPozdrówki
Madzialeno pamiętaj że Babciazołza ma pozór na Ciebie i Olo ma mieć jak w raju.
OdpowiedzUsuńOj to już wielki facet skoro spaceruje.Moje maleństwa też zapadały w milczenie gdy w samochód były pakowane,albo wózek i do tego stale chodzący.Zwłaszcza Bartek-gorzej jak stawałam na chwilkę,się darł niesamowicie.