sobota, 6 marca 2010

Fact of the day

Mam na dzisiaj dwie myśli w sumie:

Olo to już prawie aniołek:D Tylko, gdy ma mokro albo jest głodny (a spuścik ma... tylko nie wiem, po kim:O) marudzi, ale jest do opanowania:)

No i druga myśl, taka bardziej negatywna w sensie - zajebiście być jedyną osobą w towarzystwie, która wyboru nie ma i jest postawiona przed faktami dokonanymi, po prostu rewelka...

To może teraz podzwonię po ludziach, skoro mam kilka minut czasu, bo Olo chrapie od pół godziny;)

Grunt, to żeby pomimo negatywizmów, zachować dobre samopoczucie i humorek;)

7 komentarzy:

  1. Dzieki za wizyte i rade;) Ja sie nauczylam robic back-up jak mi kradli aparat i kompa Foty byly na kompie ;)
    Słodki bejbuś az sie cieplo robi atrzac na niego :D Ostatnio nic tylko odwiedzam kolezanki z nowrodkami :d Epidemia jakas czy cus ;))
    Pozdrowka

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak trzymaj Madziu, masz się do kogo uśmiechać, i nie stresuj, bo mleczko musi być mniam mniam i do tego najlepszego sortu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnie zdania z noci to dobra maksyma również dla mnie. Pozdrawiam serdecznie i drogą wirtualna przesyłam uściski dla maluszka

    OdpowiedzUsuń
  4. Zuch Olo a bar musi być super skoro tak wcina. Nie jest źle.
    Zaba

    OdpowiedzUsuń
  5. jeszcze nie czas martwić się chrapankiem
    to fazy rozwoju, które nie zdążyły zajść w Twoim brzuszku

    OdpowiedzUsuń
  6. pozdrawiam najfajniejszą mamę wśród bloggerek:)
    serio, jak Ciebie czytam, to ciepełko po plecach się rozchodzi i cieszę się, że można tak pięknie i tak normalnie zarazem...
    ale ja i tak wolę moje życie bez przychówku, hihi^^

    OdpowiedzUsuń