środa, 17 lutego 2010

I tera nie wiem w sumie, czy ten całonocny fałszywy alarm się przekształci w coś realnego, czy tak będzie już do soboty????

Te braxtony-hicksy mnie wykończą. Od 1.30 w nocy, co 8-10 min po 10-20sekund każdy. Trzy razy na kiblu - podobno kolejny sygnał zbliżającego się porodu... Wstałam z wyra - przestało ściskać jak za odjęciem jakiejś obejmy szkaradnej:/

Nie wiem, nie znam się. Ludzie nie są w stanie określić różnicy w odczuwaniu skurczów fałszywych i prawdziwych, bo podobno mózg wszystko spycha do podświadomości, żeby nie zablokować robienia kopii i czasem nie doprowadzić do wymarcia gatunku (gatunkowi ludzkiemu to i tak by nie zaszkodziło...).

Nom, kolejny skurcz, bo siedzę na dupie. Podobno, skoro mogę gadać przy tym, to nie jest to realny skurcz. W pozycji pionowej, stojąc, nie czuję żadnych skurczów - z realnymi byłoby inaczej.

Eddie był w rozterce - czy jechać do roboty i zakończyć to, co zaczął wczoraj (3godz), czy w ogóle poczekać. Ale po konsultacji z położną stwierdziłam, że chyba może jechać. W końcu będzie 15min od domu, a telefon i ładowarkę ma (chyba mu kupię telefon na urodziny!!! bo ten jego złom już kompletnie nie trzyma energii, a wtyczka się trzyma na słowo honoru).

Do tego całego cyrku - co 10min skurcze - dołączyła się policja, albo nie wiem co. Cały ranek słyszałam ambulansy albo inne suki, do tego helikopter latał po moim niebie. Może ćwiczenia, a może kogoś szukają po lasach... zdarza się...

No nic to, mam dwie bestie w obstawie i ilość sekund do zliczania. Więc idę zliczać...

(na jakimś forum wyszperałam info - jeśli się wlezie do gorącej kąpieli, realne skurcze porodowe nie znikną. hmm... może warto sprawdzić...)

24 komentarze:

  1. Nie kombinuj.Trzymam kciuki za was.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooooooooo! To już zaraz za chwilę!O boszszsz!
    Zaba

    OdpowiedzUsuń
  3. kciukuję i denerwuję się i czekam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Madzialena inwigiluję,ale cosik mi się widzi że TO TO ,TO już nastąpiło
    Dośka dreptająca nerwowo.

    OdpowiedzUsuń
  5. donoszę,że Olo będzie miał dwie blogowe babcie : Babciażaba i Babciazołza
    inwigilacja wieczorowa była

    OdpowiedzUsuń
  6. Ooo... No to chyba zaraz będę blogową ciocią. Trzymam kciuki. Żeby tylko wszystko poszło dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  7. Madziu, gratuluję Ola, i cieszę się, nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę, że jesteście już razem i wszystko jest gut!

    Buziaki dla wszystkich :)


    szczęśliwam!

    OdpowiedzUsuń
  8. grrratulacje!
    Ellizka mi wszystko wygadała i wiem, ha!
    Wracajcie do nas szybko i niech Olo zakłada pierwszego bloga;)

    buziaki dla obojga, nawet obytrojga:)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Trafiłam tu od Żaby. Serdecznie gratuluję i życzę Wam szerokiej drogi przez świat!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Madzialena gratuluję Wam i przyznam że jajo znosiłam z niecierpliwości.
    Tobie kochany Dzieciaku że jesteś MAMĄ i przeszłaś przez 9 miesięcy z głową dumnie podniesioną ku górze i oczywiście WNUSIOWI OLOWI ,że tak dzielnie towarzyszył ,kopał, rozpychał się i dawał Tobie do wiwatu , a co najważniejsze-podarował Tobie siebie , czyli SKARB nad SKARBY

    zapłakana z radości Babciazołza - niejaka Dośka

    OdpowiedzUsuń
  11. No i się dowiedziałam. Gratuluje Madzia urodzenia pięknego, małego chłopczyka. Mam nadzieję, że odziedziczył po was to co najlepsze. Pozdrawiam i sie cieszę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Witaj Madziu . Jestem u Ciebie po raz pierwszy::)) Ale to za sprawą Dosi znalazłam Twój blog.Gratulacje::)) Kiedy ja rodziłam swoje dzieci ::)) syna i córę ...też tak miałam bolało nie bolało ,aż złapało i finito...Teraz mam syna wielkiego jak dąb 32 lata i córę 14 lat...O pożal się Boże jaki to głupi wiek .....:::))))) ale jest fajowa dziołcha::)))Tobie życzę i maleństwu zdrowia i wyspanych nocek::))))♥♥Danka-torunianka

    OdpowiedzUsuń
  13. Tiaaaaa! No to witam serdecznie w klubie matek! Kochana Madziu! Eeech , co tam gadać. Nie da się, kiedy się ryczy prosto na klawiaturę. Szeroookiej drogi przez życie!!!!!!!
    Zaba

    OdpowiedzUsuń
  14. najserdeczniejsze gratulacje, dostałem cynk od Cytrynki naszej. Fajnie, że jest was więcej, że jesteście zdrowi!!!!
    Jakbyś kiedyś chciała, to mogę Ciebie skontaktować z moją siostrą z NY oni mają fajne metody dwujęzyczności swoich dzieci, to jakbyś chciała, to mogłabyś z nią pogadać, bo sukcesy mają w tej materii.

    OdpowiedzUsuń
  15. czekam na wpis:

    całą noc nie spałam,Olo płakał i wisiał przy cycu.

    Babciazołza

    OdpowiedzUsuń
  16. Matko Tom, toż Olo uczy się dopiero ssać pierś

    OdpowiedzUsuń
  17. Z całego serducha gratuluję Ci maluszka:))))Dowiedziałam się o tym oczywiście od naszej kochanej Dosi:)))))Niech Ci się zdrowo chowa. Ty urodziłaś 19 a moja kuzynka dzień później 20:)))))Pozdrawiam cieplutko (Maalutka)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mama Madzia,
    Wielu przespanych nocy( i to szybko)i duzo mleczka,zeby synus rosl duzy i zdrowy.Gratulacje.
    Amerykanska Magda.

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratulacje ! Dośka wygadała :D Nie znamy sie ale coo tam ;) Duuuzo zdrowka i ciepelka

    OdpowiedzUsuń
  20. Gratulacje Madzialeno
    niech Oluś rośnie szybko i zdrowo
    ........

    OdpowiedzUsuń
  21. wiedziałam, że kiedyś u mnie byłaś
    ale się naszukałam ale i znalazłam
    pozdrowionka
    ten poprzedni koment to też mój;-)

    OdpowiedzUsuń
  22. gratuluje:))
    czytam z ukrycia od dlugiego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ty to juz chyba urodzilas hmm ? nie ma ci i nie ma...

    parsley

    OdpowiedzUsuń
  24. Madzia! dawaj Młodego do kompa! ciotki i babki nogami przebierają i... noooo, daaawaj! albo choć podobiznę jakowąś, a najlepiej Was oboje:)))

    OdpowiedzUsuń