czwartek, 28 stycznia 2010

Wywalil mi sie laptop:/
Pisze z awaryjnego, tak tylko, zeby nie bylo, ze mnie nie widac w necie, na gg czy na skajpie....

Jutro mam umowiona wizyte u gostka, ktory zaoferowal odwirusowanie mojego lapa i przy okazji czyszczenie i back-up. Zobaczymy, co znajdzie. Jeszcze jeden facet odpowiedzial na moje ogloszenie, ale sie lekko spoznil - jesli pierwszy sobie nie poradzi, to zadzwonie do niego.

Przy okazji... Tortowski podsunal mi pomysl kupienia maszyny moich marzen...

Sami sobie obejrzyjcie:



Dokupilam nowego windowsa i moj nowiutenki maczek bedzie chodzil pod dwoma systemami...:)))
Piekna rzecz...monitor - 27 cali... foty beda zajebiscie wygladac na nim... no i - zero skrzynki, bo wszystko kryje sie w 'plecach' tego cuda. Do tego bezprzewodowa myszka i takaz klawiaturka:D
Poprosilam o instalacje drugiego systemu w sklepie - jutro rano moge odebrac moje cacko:) W bonusie dostalam ksiazke o systemie Mac OS, co by sie nie pogubic;p Oczywiscie Ed sie pytal o specjalne oferty, bo mnie to nigdy do glowy nie przychodzi:d

Nie pytajcie o kase... stwierdzilam, ze cos mi sie nalezy za moje lata pracy i ostatnie 9 miechow hormonalnego rozchwiania, nerwow itp. i, tak awansem, za porod, hehe:D
Skoro moj facet nie jest milionerem, a ja potrzebuje narzedzia do pracy w przyszlosci, to wlasnie to (jedno z) narzedzie sobie zafundowalam:D
Jutro pewnie calkowicie znikne w gabinecie, ustawiajac go tak, jak chce...;>

Gdyby nie ten nieszczesny, sciagniety plik, ktory otwarlam bez skanowania antywirem, pewnie mialabym problem z glowy, a lapka w calosci... ale coz... nie ma tego zlego, jak widac, hehe;)
I cala wine moge zrzucic na Eda, bo to on mi podsunal ten pomysl;D

Z ta kasa tez byla niezla jazda, bo nie mialam takiej bynajmniej na koncie i jakies oszczednosci trzeba bylo naruszyc:/ A tam... zwroca sie:D

A lapek bedzie sluzyl do sciagania plikow i magazynowania filmow i smieciowych rzeczy, ktorych nie bede do pracy potrzebowac, hehe:D

Ech... meczacy dzien. Nawet przez sen myslalam:O Ale oplacilo sie chyba:D

Do zobaczenia na nowym monitorze;D

PS: Oto link,gdzie mozecie sobie poczytac troche wiecej nt. tego imaca:)



5 komentarzy:

  1. Gratulacje serdeczne! Każdy by chciał taka maszynę. Jednak mnie do zabaw i plątania się w sieci wystarczy siermiężny lapek. Masz rację, że myślisz przyszłościowo. Taki zakup i tak by Cię nie ominął. Czekam niecierpliwie na pierwsze wrażenia. Zaba

    OdpowiedzUsuń
  2. ja miałem przyjemnosc testować takiego maca, jak jeszcze nie było ich na rynku, a Apple przesłała mojemu szwagru dziennikarzu do opisania go na jego stronie. Zajebisty sprzęt. Sam w domu korzystam z małegp macbooka i jest bardzo ok.
    Fajnie, że chwilę przed zrobiłaś sobie taki prezent, tak trzeba.
    buziaki - trzymam kciuki, pewnie sam finał mnie ominie.

    OdpowiedzUsuń
  3. ładne cudo... Nie przejmuj sie da sie odwirusować i będzie działać jak marzenie. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. piekne cacuszko mmmmm miodzio :)

    parsley

    OdpowiedzUsuń