Molly sciągnęła sobie jakimś sposobem dokładnie wszystko, co miała na szyi, czyli i kołnierz plastikowy (nie wiem, jak rozgryzła supeł sznurka przeciągniętego przez dziurki...) i papierowy kołnierz, który ma jej uniemożliwić skręcanie się i wylizywanie rany. Nie wiem, jak to zrobiła, ale normalnie taka happy cała się pokazała mi na oczy - tak mniej więcej koło mojej wycieczki do kibla właśnie. Oczywiście, rana wylizana i znów żywa tkanka na wierzchu... Pewnie w środku już się wszystko pozrastało, ale na zewnątrz wygląda teraz jak na początku praktycznie... Ma już całość na szyi, więc nie ma dalszego ciągu wylizywania...
A tak w ogóle, to w czarnej dupie znów jestem... już nie będę tłumaczyć dlaczego i przez co, a raczej kogo... nie chce mi się... ważne, że mam jutro psychodłubka, gorzej, że muszę dokończyć ten życiorys w końcu, a w kolejce czeka jeszcze projekt, wizyta w Dublinie i na poczcie i to wszystko powinnam dzisiaj zrobić... Ciekawe, kiedy odeśpię straty... chyba nie dzisiaj...
Shit happens i wczoraj nie było w chacie ogrzewania. Zimno jak w jakiejś lodówce, jedyne ogrzewanie było w salonie - kominek. Specjalista przyszedł pod wieczór, zresetował boiler (nie pytajcie mnie, dlaczego tu taki dziwny system jest...) - którego wyłącznik, zamist być w szafie z boilerem, jak powinno to normalnie być... jest na... STRYCHU!!!!!!!!!!!! I potrzebna jest drabina, żeby się tam dostać (jeszcze trochę i się wkurwię i kupię tą pieprzoną drabkę, bo nie będę czekać na fachowca, żeby mi guzik nacisnął...)!!!!!!!!!!!! Stwierdził, że gdzieś przecieka woda... a 'gdzieś' znaczy pomiędzy boilerem, a kaloryferami... Bądź tu mądry i pisz wiersze... Żeby znaleźć to gówno, trzeba byłoby sciągać podłogi (chociaż ja jestem za opcją: wyburzyć, zaorać i postawić na nowo normalny dom wg standardów europejskich zamiast wyspiarskiego szmelcu). Komu się chce, skoro to jest dom na wynajem? Mi na pewno nie - już wolę co jakiś czas zajrzeć do tego chrzanionego guzika...
Nie wiem, poddaję się, rzeczywistość przerasta mnie. Jeszcze trochę i po prostu nie wstanę z łóżka, bo nie będę widziała celu w robieniu czegokolwiek. Bezsenność i włączające się myślenie o 3 nad ranem robią za dodatkowy bodziec... negatywny oczywiście...
5.30 dopiero. Włączyłam pranie, będzie gotowe za 2 godziny pewnie. Sporo rzeczy można zrobić wstając przed słońcem... można się nawet zmęczyć i podkurwić. Ale co tam... nie takie sprawy w życiu wypływały na wierzch...
Hmm... czasem trudno się rozmawia z kimś, do kogo trudno cokolwiek dociera... i nie mówię tu o psach... Może dlatego znów jestem w czarnej dupie...
Tak, zawsze chciałam sobie powiedzieć "I skończyło się babci sranie!" - no i sobie powiedziałam... dzisiaj psy to usłyszały wychodząc z kuchni po śniadaniu (mają lepszy spust niż ja...:O).
Poranna czarna dziura jest do kitu.Psychol nie poradzi Ci, jak zmienić JEGO, tylko siebie.Rozziew między oczekiwaniami i realiami masz bolesny bardzo.To niepokojące. Ja zauważyłam, że pewne rzeczy nie docierają tak gdzieś po 15 latach małżeństwa dopiero i starałam się z tym walczyć. Jak się ta walka skończyła, wiesz.Mimo to nie jestem czarnowidzem i mysle, że ciągle masz szanse na wspaniałą rodzinę. No tak. Kolejny banał pieprznęłam.Tak serio, to nie wiem , co powiedzieć takiej lasce, jak Ty, na początku drogi życiowej z idealnym gotowcem w łebku i skrzecząca rzeczywistością. No to tulę Cię, ciężarówko, wirualnie. Zaba
OdpowiedzUsuńnosz to psisko sprytne niesamowicie i figlarnie elastyczne.Nie łatwo taki gorset zdjąć.
OdpowiedzUsuńSię Miotasz oj Miotasz i powody ku temu Masz.Szkoda że nie ma recepty na wiele zachwostek jakie nas dręczą.
macham powolniakowo.Gryzmolinda
co sie dzieje kobieto???
OdpowiedzUsuńparsley
I'm back :))))
Madziu, jesteś silnym Koziołkiem, pamiętaj!
OdpowiedzUsuńoj, uwazaj na siebie Madziu, nie mozna co weekend wpadac w dola :(
OdpowiedzUsuńbiedactow trzymaj sie, koziolki sa silne, buziaka zostawiam.
http://markonzo.edu http://www.rottentomatoes.com/vine/showthread.php?p=17358259 http://www.community.rai.it/users/view/deltafaucets replied http://jguru.com/guru/viewbio.jsp?EID=1534478 http://www.webhailer.com/index.php/users/view/pressurewashers turbid shinto http://aluniversity.edu/elearning/user/view.php?id=527&course=1 http://www.pyzam.com/profile/3332340 boos transposed http://blog.bakililar.az/prilosec/ http://www.kodyaz.com/forums/thread/20860.aspx
OdpowiedzUsuń