Na pierwszy ogień, te zaległe niech idą - nie mojej produkcji, za to wielce wymowne;)
Niewiele na nich widać tutaj, ale w oryginale, w ciemnym pomieszczeniu ze skanerem oglądało się super:D
Głowa Ola:
Paluchy jak u E.T.;p Ale to Olo - pewnie już miał dość tych fotek i kręcenia filmu z jego udziałem w roli głównej;p
To były zdjęcia sprzed kilku tygodni - 25ty tydzień ciąży. Teraz leci 28-my. Wiem, że mam spóźnienie, ale było sporo innych spraw, a ja wiecznie zmęczona i zapominalska jestem;p
A to z dzisiejszej sesji:) Dostałam od mojego Tortowskiego:)))
Wleciał do sklepu typu 'zrób to sam' i natknął się na fontannę.
Tylko wygląda na dużą;) A tak naprawdę siedzi sobie na biurku i ładnie się prezentuje:)
Biedna Molly powoli dostaje kociokwiku, bo gojąca się rana strasznie swędzi, a biedaczka nie może się podrapać ani potraktować jęzorem ze względów medycznych właśnie - gdyby lizała, byłaby to jątrząca się rana, a nie ładnie gojący się szew. Jeszcze tydzień z tym ustrojstwem na głowie i szyi ją czeka, a potem wyciąganie szwów i rekonwalescencja. A za jakieś 2 miesiące znów operacja - na drugie udo i powtórka z rozrywki. Mam nadzieję, że zdążymy przed pojawieniem się Ola po tej stronie mojej jamy brzusznej:D
A z niego też niezły gagatek jest - matce spać nie daje czasem, bo wierci się w nocy zamiast spać, za to w dzień ożywia się jedynie po żarciu... Swoją drogą - niezły spust mam ostatnio... nie wiem, gdzie mi się to wszystko mieści:O Ale wciągam jak facet:O Czyli tak, jak nigdy dotąd:D
Zawsze jadłam mniej, a od momentu, gdy zaczęłam stosować dietę, w ogóle jadłam mało. Trochę się to zmieniło w ciąży, ale jadłam mało nadal, tyle że często, więc w ogólnym rachunku wychodziło te 300-500 kcal więcej niż przedtem, co powinno właśnie wychodzić:) A teraz??? Teraz konia z kopytami zjadłabym!!!:D Gaviscon popijam wieczorem, bo w płynie i szybko działa. W zasadzie, tylko wieczorem mam zgagę. W ciągu dnia rzadko kiedy mnie łapie.
Acha, w ramach prezentów, dostałam też od mojego Kochania kartę na zakupy do Mothercare (taki sklep z ciuchami dla mam i maluchów i innymi potrzebnymi pierdołami, w PL już widziałam chyba w Starym Browarze). Nom, więc... jakby czegoś brakowało, to zawsze mogę się kopnąć autkiem 10min stąd, bo centrum handlowe z tym sklepem jest mniej więcej w tej właśnie odległości od nas:)
A tak poza tym... lubię jeździć na lekcje greckiego:) Tak jakoś. Lekcej japońskiego nie wzbudzały we mnie tyle entuzjazmu. Może dlatego, że już się uczyłam tego języka dawniej i raczej chęci do zamieszkania w Kraju Kwitnącej Wiśni nie mam, a w kraju Olimpu tak... No i w Grecji byłam, a w Japonii nie. Pamiętam niektóre wyrazy, które widziałam na drogowskazach na Krecie, więc problem pisowni też jakby na drugi plan spada. Najgorsza, chyba we wszystkich językach, jest nauka słówek. Nie znoszę łopatologii, więc uczę się na zasadzie skojarzeń (wierzcie lub nie, ale historii tak się uczyłam łącznie z datami!!!:D):) Nie potrafię się uczyć na pamięć bez logicznych podstaw wynikających z czegoś tam... niewątpliwie, stanowi to upierdliwość życiową:D
Jeszcze jeden feler mam - mój mózg nie kojarzy odległości w kilometrach czy milach z dystansem przed oczami. Nie wiem dlaczego, ale tak mam. Łatwiej mi sobie wyobrazić dystans licząc czas...
Koniec dywagacji i grafomanii, czas na spanie, bo padam na mordkę;)



Madzialeno uprasza się o delikatne klepnięcie Ola od ciotki Dorotki.
OdpowiedzUsuńFontanna ekstra i już mam pomysła coby i jak wykonać u siebie w domostwie.Pompę posiadam dzbany i kamienie tyż,jeno naczynie ładnego mi brak....
Oj tam niczego się nie Obawiaj,toć to o bólu nie pisałam bo nawet nie pamiętam czy był-myślałam o maleństwach i pomogło.Męża siostrzenica w Angoli właśnie porodziła Antosie.Od momentu skurczu do porodu minęło 43 minuty,sama była w szoku czy oby na pewno jest już po.
gdybym dzisiaj rodziła,odbywało by się to na 100% w wodzie
oj tam łba nikomu nie Urwiesz bo i czasu mieć nie Będziesz.Jak piardniesz mocniej to i Olo się wydrze w niebo głosy co oznaką będzie:
OdpowiedzUsuńJestem tutaj!!!!!!!i do tego utytłany!!!!!!!!, zmęczony!!!!!!!!!, głodny!!!!!!i Mamę mi oddajcie na ten tychmiast bo to Ona mnie pod serduchem nosiła i Byłem bezpieczny!!!!!!!!!!!!!!!.
A jak cyca dostanie Olo niejaki przybysz ,to Madzialena zapomni o urywaniu łbów-nawet Tortowskiemu.
Skarbie nie gdybaj na zapas.Wiem że się Boisz bo to normalne....Ale Pamiętaj:strach ma wielkie oczy.
Pamiętaj że Olo też odbiera Twoje nastroje,więc zalecam błogość, radość i wszystko co najwspanialsze.
no
OdpowiedzUsuńOj, tam! Po 3cim porodzie będziesz wspominać i porównywać. Fontenna jest super! I bardzo stylowa! Żaden tam odpuściak! I nawilża powietrze. Nie napisałas, czy szemrze? Zaba
OdpowiedzUsuńco tam fontanna, te małe łapki fajne:)
OdpowiedzUsuń