niedziela, 22 listopada 2009

Pies-rekonwalescent



Nasze księżniczki - rozrabiaczki:)

Albo broją, albo się bawią:)


Molly wygląda teraz jak lampa;) Biedactwo, skacze na 3 girkach jak zajączek, oczywiście po wczorajszym przymuleniu nie ma śladu, za to duch rozrabiaki nie odpuścił;)


Paskudnie to szycie wygląda, a wczoraj jak to świeża rana, wyglądało jeszcze gorzej...:/ Mam nadzieję, że syropki działają, bo się nie skarży i jest dość rześka i wesoła, jak na rekonwalescentkę.

Podłogi nareszcie posprzątane. Tzn., ja nie ruszyłam palcem, bo mam przykaz od pani doktor, co by się nie nadwyrężać. Zajęłam się roślinkami i pouszczykiwałam zdechłe odrosty, wszystko lądowało na podłodze, bo zaraz się miało posprzątać.
Czasem się cieszę, że mam wolne od sprzątania, ale w większości przypadków cholera mnie bierze, bo prawie nic nie mogę zrobić bez przedźwignięcia się lub podniesienia ciśnienia:/ I tak plery nawalają, jakkolwiek nie ułożyłabym się. Z psem-rekonwalescentem, jak z dzieckiem, w nocy trzeba wstać i wypuścić na siku (dobrze, że jest ogród, bo inaczej byłby spacerek, połączony z łażeniem po schodach...nie wskazane ani dla psa ani dla pani...).
Makaron udało mi się ugotować i odgrzać bolognese, a tak poza tym... zmęczona jestem ciągle:/


Dublinio, gwoli ścisłości i jasności dla wszystkich czytających wyjaśnię jeszcze raz: matka bachora i mój facet NIGDY nie byli małżeństwem, ani nie żyli w ŻADNYM ZWIĄZKU. Baba myślała, że złapie faceta na bachora i niestety,w pewnym sensie go złapała - obowiązek na całe życie...
To była JEDNONOCNA przygoda, a facet był na tyle głupi, że zaufał tej krowie, no i... wpadł... Tak to jest, jak się jest naiwniakiem...:/ I to by było na tyle sprostowania. Całe szczęście, to wszystko za kilka lat się skończy.
Jeszcze nie wiem, co z intercyzą, ale ja chcę, żeby była, no matter what!

4 komentarze:

  1. Intercyza obowiązkowo!!!! gdybym to kiedys zrobiła! eeech. Dobrze dbasz o psie obie. Okropnie nadają się do kochania. Aha. czy to na pewno jego syn? baby są straszne czasem. Zaba

    OdpowiedzUsuń
  2. Żabciu: o to się już go pytałam, ale się praktycznie obraził za to:O trochę późno już na takie badania, ale podejrzewałabym tą krowę o wszystko, a jak widać puszczalską zawsze była... i nie dbała o uczucia tej drugiej osoby:/

    OdpowiedzUsuń
  3. Strasznie całuśne te Twoje Księżniczki:)))
    Intercyza godną przemyślenia jest. Amen.

    OdpowiedzUsuń
  4. a wuj z babochem...Toć to stosowny glejt należy wystosować ,coby czepliwości w przyszłości nie było i debilnych wymagań....A psie oczywiście przebijają każdy temat u Ciebie-za wyjątkiem oczywiście Was:Ola i Ciebie

    OdpowiedzUsuń