wtorek, 27 października 2009

W skrócie

Tak wpadłam tylko powiedzieć, że wszystko w porząsiu, żarcie super, rogale marcińskie debeściaki są , gapię się w tv od czasu do czasu, czytam książkę o Housie, do tego bierzemy obydwie suńki - to biedactwo z bioderkiem chorym będzie miało operację, a schronisko pokrywa wszelkie koszty:) To kamień z serca!!! Bo te koszty mnie najbardziej przeraziły, resztę można jakoś ogarnąć. A tu... Eduardo wypisuje mi smsy, że oni pokryją koszty (ci z tego schroniska), więc git i jesteśmy happy jak debile dwa:D:D:D

Net mi tu szwankuje - kiepska współpraca między wtyczką i moim kompem... nie wiem... może już teraz komp też musi być polski, żeby współdziałać z netem bezprzewodowym???

Spadam leżakować dalej;)
Na dłużej pojawię się w niedzielę popołudniu pewnie:)

4 komentarze:

  1. Odpoczywaj kobieto:)
    Net, mówisz nie współpracuje? To już szczyt patriotyzmu, jak rany...

    ps: nawet nie wiesz jak się cieszę z Twoich dwóch psinek:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak powiększać rodzinę, to powiększać! A co tam! Miłość nie zna ograniczeń ilościowych. Ty wiesz.

    OdpowiedzUsuń
  3. to miłego odpoczynku i łasowania

    OdpowiedzUsuń