Tak wpadłam tylko powiedzieć, że wszystko w porząsiu, żarcie super, rogale marcińskie debeściaki są
, gapię się w tv od czasu do czasu, czytam książkę o Housie, do tego bierzemy obydwie suńki - to biedactwo z bioderkiem chorym będzie miało operację, a schronisko pokrywa wszelkie koszty:) To kamień z serca!!! Bo te koszty mnie najbardziej przeraziły, resztę można jakoś ogarnąć. A tu... Eduardo wypisuje mi smsy, że oni pokryją koszty (ci z tego schroniska), więc git i jesteśmy happy jak debile dwa:D:D:D
Net mi tu szwankuje - kiepska współpraca między wtyczką i moim kompem... nie wiem... może już teraz komp też musi być polski, żeby współdziałać z netem bezprzewodowym???
Spadam leżakować dalej;)
Na dłużej pojawię się w niedzielę popołudniu pewnie:)
Odpoczywaj kobieto:)
OdpowiedzUsuńNet, mówisz nie współpracuje? To już szczyt patriotyzmu, jak rany...
ps: nawet nie wiesz jak się cieszę z Twoich dwóch psinek:)))
Jak powiększać rodzinę, to powiększać! A co tam! Miłość nie zna ograniczeń ilościowych. Ty wiesz.
OdpowiedzUsuńto miłego odpoczynku i łasowania
OdpowiedzUsuńA dobrze ci tak;)!
OdpowiedzUsuń