środa, 20 maja 2009

Wakacyjne mrzonki

Hmm... Ed zadaje dzisiaj pytanie - a może zaplanowalibyśmy nasze wakacje?
No to sobie popatrzyliśmy. Stanęło na Krecie. Tylko pytanie gdzie. Ceny wysokie, zaczynają się od 500euro z haczykiem:/ I to na przełomie sierpnia i września, kiedy te wszystkie rozwrzeszczane rodzinki sobie nareszcie pojadą z powrotem tam, skąd się wzięły!:O

No i nie wiem... ktoś może coś doradzić? Do Hiszpanii nie chcę, bo tam wszyscy jeżdżą i już się nasłuchałam dosyć, a w zasadzie na długi weekend zawsze można wyskoczyć do Barcelony np.


To czekam na propozycje, bo brakuje mi pomysłów...:/

3 komentarze:

  1. tak sobie mysle gdzie ja bymm chciala jechac, i przychodzi mi na mysl tylko spanie w moim lozeczku. Nie wiem co doradzic, mam dola.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chorwacja, Norwegia . Nooo albo Melba,zeby pocieszyć elDingo. Bucha! Zaba

    OdpowiedzUsuń
  3. krzesło prezesicy - odjechane:)))
    wakacje? tylko jeziora!

    OdpowiedzUsuń