poniedziałek, 23 marca 2009

poniedzialek...

Powiem tylko, ze coraz mniej mi sie tu chce robic... tu, czyli w tyrze...

15 komentarzy:

  1. Taka krótka notka u Ciebie to szok! Chyba serio masz dosyć tyry! Zaba

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozumiem Cie,moze to pozniej troche minie, najgorzej jest po urlopie przystosowac sie spowrotem do szarosci dnia.
    Czasu trzeba zeby zlapac rytm. Trzymam kciuki ze sie marzenia pospelniaja Koniczynko.

    OdpowiedzUsuń
  3. uhuhu
    ja wczoraj potwornie nie chciałam wstać i wyjść i tyrać,
    a wieczorem wracając po dwóch tyrach, zmęczona, obolała i głodna - stwierdziłam, że właśnie tak chcę...
    widocznie nic w przyrodzie nie ginie;)
    to ja teraz potyram za Ciebie i będzie bilans na zero:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Entropia powiadasz? To wszystko tłumaczy i od razu lżej! Hehehe! Zaba

    OdpowiedzUsuń
  5. Aaaa co sie stało? Właściwie kto wkur...?

    OdpowiedzUsuń
  6. Żabciu: mam dosyć...:/
    Ellizka: nie dam rady się wdrożyć znowu, muszę zmienić filozofię.
    zakrętka: możesz za mnie tyrać, nie ma sprawy;p
    Mazureczka: fqrvia mnie system szkolenia w tej firmie - szkoli osoba, która ma blade pojęcie czego uczy innych, z dużo większym doświadczeniem...:/ kilka innych rzeczy też mnie wpienia, ale tam...

    OdpowiedzUsuń
  7. sobie poczytała,pooglądałam a przy tym powymyślałam.
    Donoszę że wpis jest treściwy i konkretny(ten ostatni)
    macham wieczorowo.Dośka sniegulinka

    OdpowiedzUsuń
  8. mam nadzieję, że przeszedł wkurw.

    OdpowiedzUsuń
  9. Taki wkurw trzeba spożytkować i ukierunkować, nie?

    OdpowiedzUsuń
  10. to nawet fqrw nie jest, to się podobno depresja nazywa. niedługo odechce mi się wstawać z łóżka...

    OdpowiedzUsuń
  11. Depresja jest to część anatomiczna ziemi,też płaskata niczym łoże z którego nie Masz ochoty swojej szanownej unieść.

    macham powolniakowo.Doska

    OdpowiedzUsuń
  12. Magda kurwa nie daj sie, jaka depresja? To ty kobito jestes dla mnie wzor Baby co jej sie chce i potrafi i dziala a nie tam jakies poduchy i placze. Ja do ciebie po natchnienie wpadam.
    Bo Ci sie wszyscy na leb na hura zwalimy w ramach pocieszania!
    Wiesz w tej blogarni jest pelno wesolych warjatow to musisz to wziasc pod uwage ;)
    Caluski sle.
    Zaszyj sie troche w tworzeniu to pomaga.

    OdpowiedzUsuń
  13. autorka bloga28 marca 2009 12:35

    Potworzę trochę dzisiaj:) może się nowy post pojawi:D

    OdpowiedzUsuń
  14. No!
    Słuchaj Elizzki, on w psychoterapii netowej to ma duuuże doświadczenie:)))
    Na mnie ćwiczy, hehhe.

    Czekam na wpis, znak życia, beknięcie, pierdnięcie, COKOLWIEK!
    DAJ GŁOS!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciągnę Cię z dołka za uszy i różki. Czujesz? Nie damy się!

    OdpowiedzUsuń