Ostatnie kilka dni upłynęło mi pod znakiem zakupów:D Uwielbiam zakupy, szkoda tylko, że nigdy nie mam na to wystarczającej ilości środków - umówmy się, że uwielbiam zakupy książkowo - muzyczne, bo na ciuchy czy buty poluję tylko wtedy, gdy wiem, co chcę upolować.
A ostatnio upolowałam żółte pumy;> zajefajne są:) nie zrobiłam im jeszcze sesji foto, ale za to tutaj możecie obejrzeć sobie, jak one wyglądają, mniej więcej, bo wzór jest ciut inny, nie ma pumy na nosku, ale z tyłu, za to jest logo ferrari:) Zamiast czarnego paska jest biały, a cała reszta (poza podeszwą) jest żółciutka jak kurczaczek wielkanocny:D
Tak mnie naszło po obejrzeniu "Kill Bill vol.1", hehe:)
Z tego też dziełka Tarantino wzięłam pomysł na moją nową fryzurę, z grzywką:) Ciekawe, jak wyjdzie, hehe:) Pozostanę przy pasemkach jednak, bo je po prostu lubię;)
Eddie dostanie również taką koszulkę ode mnie:D Zaznaczam, że to koszulka meczowa KKS Lech Poznań:D Skoro jest fanem piłki nożnej i zna Lecha (cholera wie skąd:O), to dostanie coś za to;)
Kartki elektroniczne wysłane:) Mój pierwszy chłopak właśnie się rozwiódł:O Byłam w lekkim szoku czytając jego maila, bo nie spodziewałabym się takiego obrotu spraw:/ Cholera, przykre takie wydarzenia są:( Lekko to podkopało moją naiwną wiarę w małżeństwo:/ Ale tam, będzie dobrze. To nie pierwsze życie, kiedy spotykam tego mojego Celta;))) Takie mam wrażenie...:O
Pora na spakowanie w wór prezentów i czekanie na pierwszą gwiazdeczkę!!!:D
Smacznych pierogów z kapustą i grzybami życzę Wam i spokoju w te Święta:)))
PS: Już po północy. Przez półtorej godziny nadawałam przez komórkę z Eddiem:D Boszzz.... ten facet jest niesamowity!!!:o Powiedział, że ten pierścionek, który do niego dostałam (gustowny łącznie z gustowną bransoletką:) do tego relaksujący komplecik kąpielowy z Nexta;)) powinien być z brylantem...:O Szkoda, że stukotu mojej opadającej szczęki o podłogę nie było słychać przez telefon, ale zawsze tak mam, hehe:O Muszę faceta hamować w jego zamiarach, hehe:) Pewnie, że każda inna laska byłaby zachwycona, ale u mnie ta racjonalna połowa mózgu nadal pracuje i nie wierzy w to, co się dzieje!!!:D I dlatego postanowiłam, że jeszcze trochę pobrykam na wolności;p Już się dzisiaj zastanawiałam, co on kombinuje w tej materii... a widzę, że kombinuje dużo i szybko:D Uparty jest jak osioł, ale ma z jeszcze bardziej upartym osłem do czynienia:D
Jutro kolejny dzień lenistwa połączonego z obżarstwem... hmm... mam sporo zaległej i nowej lektury - dość do zagospodarowania sobie tej odrobiny czasu, kiedy nie będę z rodzinką akurat:)
Pozdrawiam serdecznie. Cieszę sie, że Twój dzień był udany.
OdpowiedzUsuńNo tylko Osiołku za bardzo nie kombinuj! Koszulkę Lecha jakoś przeżyję, chociaż mnie się bardziej podobają takie z białką Elką:))
OdpowiedzUsuńwszyscy śpią jeszcze było wczoraj zaaajefajnie!
Tak serio to jakieś papierki nic nie mają do trwałości związku. Ważne są uczucia.Prezencik koszulkowy fajny.Wypoczywaj, jedz i możesz trochę potęsknić. To dobrze Ci zrobi.Hehehe! Bucha. Zaba
OdpowiedzUsuńpozdrowienia przesyła szczęśliwa-że-już-po...;)
OdpowiedzUsuń