Punkty zapalne oswojone;)
Hmm... no więc... najpierw pokazałam sister:) Tzn., przygotowałam ją na szok opowiadając całą historię tej znajomości;) Zaakceptowała bez zmrużenia okiem, jednocześnie stwierdzając, że sama by tego nie zrobiła, bo jest przeciwna tatuażom w ogóle. Ale widać, że to wszystko jest na baaaaardzo serio (ja i Eddie:D):D
Tato zauważył, że mi wystaje coś z rękawa:D Tak się składa, że akurat miałam t-shirt, który ma dość krótkie rękawki i przez to zauważył. To odkryłam całą prawdę o tatuażu:) Stwierdził, że to idiotyzm, ale to jego zdanie i my pewnie myślimy innymi kategoriami - mówiłam, że jest tolerancyjny w miarę:D
Eddie mi napisał, że pokazał mamie fotkę, a ona stwierdziła (pomimo podobnych poglądów, jakie ma mój tata), że jest śliczny i nie może się doczekać, żeby mnie spotkać:o Nie wiem, co on rodzince nagadał o mnie, bo oni już nie mogą się doczekać spotkania ze mną!:O Normalnie się stresuję:D
Odebrałam też okularki - muszę przyznać, że odpoczynek od soczewek przydaje cię oczętom od czasu do czasu:) A tak poza tym - będąc ślepym, trzeba mieć pieniądze, bo oprawki i szkła kosztują krocie:/
Kupiłam też kilka prezencików dla Tortowskiego i wpadłam na malusie dodatki do prezentów dla wszystkich - czyli maskoty w postaci breloczka do kluczy:) Jutro idę kupić:)
A prezenciki dla Eda to:
kubek, breloczek z imieniem i breloczek w postaci szczurka (bo jest zodiakalnym szczurem w horoskopie chińskim - i takie breloczki dostaną wszyscy:)). Szczurek jest taki słodki, że normalnie nie mogę:D Tato zaproponował, żeby Eddiemu sprezentować koszulkę Lecha Poznań, skoro jest kibicem piłki nożnej i wie więcej nt. Lecha niż ja:D Kupi się, tylko dotrę do sklepu:)
Gadając z sister, stwierdziłam, że od początku wydawał mi się facetem gotowym do zaobrączkowania, bo jego pytania zawsze przyprawiają mnie o opad szczęki:D Nie mam nic przeciwko obrączkowaniu... a z nim to już sama przyjemność;>
I tu mnie tato zapytał, czy robimy ten ślub gdzieś w Poznaniu:O I tu mi też szczęka opadła:D hehehe, bo przecież formalnie nie jesteśmy zaręczeni nawet!!!:D Myślę, że to kwestia czasu i jeśli wyjedzie mi z tym na urodziny moje, albo wcześniej, to padnę z wrażenia - bo coś kombinuje, tylko nie wiem co;)
A dzisiaj zaproponował, żebyśmy się przeprowadzili do Greystones w ciągu kilku tygodni:D
Boszzz... ja nawet pojedynczym zwojem mózgowym nie muszę ruszyć, żeby nam było lepiej!:O Nareszcie, po tylu latach zmagania się z leniwymi intelektualnie i związkowo typami!!! I za to też kocham mojego Eddiego:) Taki z niego 'cutie' fajny jest i spełnia wszelkie moje zachcianki, jeszcze zanim zdążę o nich pomyśleć:O:D
I tym pięknym akcentem kończę praktyki grafomańskie na dziś:)
PS: Do mojego dentysty dzisiaj trafiłam:) Załatał mi jedną jedyną maleńką dziurkę między górnymi 6 i 7mką.Pochwaliłam się tatuażem, o on że będzie miał potomka około maja:) Fajnie, jeśli to będzie Byczek:) Byczki są fajnymi facetami (bo to chłopiec ma być).
A z sister odwiedziłyśmy moją ciocię, która ma pod kuratelą swojego prawnuka Dominika:) Fajny chłopaczek:) Mam nadzieję, że wyrośnie na ludzi, bo jego mamusia raczej nie wyrosła:/
I tak stwierdzić muszę fakt szczególny, że mi się budzi instynkt macierzyński... i to jedynie przez spotkanie tego właściwego osobnika płci męskiej, gotowego na wszystko:O Tak od razu nie będziemy się obarczać potomstwem, ale po pewnej dozie praktyki produkcyjnej...;p who knows?;)
Niech ten szczególny czas
OdpowiedzUsuńŚwiąt Bożego Narodzenia
będzie okazją do spędzenia
miłych chwil w gronie najbliższych,
w atmosferze pełnej miłości
i wzajemnej życzliwości
a Nowy Rok, by stał się czasem
spełnionych marzeń i nadziei.
ściskam Cię mocno Madzialenko.
Marysia.
Zdecydowanie kocham ten ton w Twoich notkach. Taki, że góry możesz przenosić. To optymistyczne, jezeli ktoś tak entuzjastycznie kocha. Bucha Swiąteczna . Zaba z Bajorka
OdpowiedzUsuńswoją drogą to szkoda, że ten tatuaż nie jest na biusćie, to i dla nas by coś było:)))
OdpowiedzUsuńRanddal-w marzeniach!!!:p ta część jest zarezerwowana dla Eddiego:P
OdpowiedzUsuńa co przy świętach nie można już pokonfabulować:))
OdpowiedzUsuńRanddal-no można można... :p
OdpowiedzUsuń