poniedziałek, 15 grudnia 2014

Czas leci i pędzi

Jak szybko ten czas leci.
Jeszcze 2 tygodnie i Nowy Rok :O :D

Już mam za sobą egzamin w formie testu wyboru, w pt będzie kolejny, tym razem z obsługi komend Linuxa.
Jedno zaliczenie (WebDesign) rozpoczęłam w weekend.
Drugie zaliczenie (Object-oriented Programming) jeszcze leży i dyszy i czeka na lepszy moment.

Ostatni weekend był... dziwny?

Po gównianym tygodniu zapowiadał się równie dennie i przygnębiająco oraz przewidywalnie.

Ale...
nagle wydarzenia przybrały dziwny obrót...

Pies się zapodział na spacerze.
Wchodziliśmy pod górkę i jakoś nie zauważyłam, w jaką uliczkę wpadła, między domami, i nie reagowała na wołanie. Doszliśmy do domu, wsiedliśmy w samochód i objechałam Wicklow ze dwa razy.
Po powrocie zamieściłam ogłoszenia na fb i stronach związanych z zaginionymi zwierzakami.
I zaczęłam się stresować...

Napisał J., że dopiero skończył pracę i tak chciałby się spotkać...
To ja do niego, że psa zgubiłam na spacerze. Zaoferował pomoc. Przyjechał po godzinie. Pojechaliśmy tam, gdzie się psina zgubiła.
Ja objechałam nabrzeże i naszą regularną trasę spacerową. Podjechałam pod dom - telefon od J., że ją znalazł :D

Matko... jak ta psina się cieszyła!!!

A ja praktycznie byłam gotowa się od razu zakochać w J. LOL

Pojechaliśmy do domu, Olka położyłam spać, a my cóż... przegadaliśmy 12 godzin praktycznie, z przerwami na siusiu i dostawą nowych siatek z mandarynkami z vana, którym J. jeździ :D

hmmm....

Mój rycerz na białym koniu (biały van) ;)))

Potem się zdrzemnęliśmy chwilę, zrobiłam 'śniadanie' koło południa, a o 14 musiał się zebrać, żeby otworzyć firmę wieczorem i po drodze jeszcze zahaczyć o 'dom'.

Ech... słodziak ;)

No więc... może za jakiś czas będę mogła zrezygnować z przymiotnika 'single'...;)

No i fajny jest fizycznie do tego - kolana same się uginają ;)

PS. Nigdy z żadnym facetem nie przegadałam całej nocy, ot tak, po prostu :D

4 komentarze:

  1. No to Szczęśliwego Nowego Roku
    j

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje i wzajemnie Jadziu, życzę Tobie i rodzince spełnienia marzeń i duuuuuzo zdrowia w Nowym Roku :)

      Usuń
  2. Madzia wzmianka o psi mnie WNERWIŁA totalnie

    macham wieczorowo się meldując

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie tak miało byc, żebym mogła sie spotkać z J. Jak na razie ciagu dalszego brak w sprawie. Trudno. Nie pierwszy to raz i nie ostatni.

      Usuń