Tzn. mnie przeszło, a co u niego będzie, to zostawmy biegowi spraw.
Na razie jesteśmy praktycznie przyjaciółmi, bo na znajomych czy kumpli to zbyt wiele wiemy o sobie :)
A gdyby to było coś w stylu friends with benefits, to nie narzekałabym w ogóle ;)
A zerwać z zauroczeniem pozwoliły mi techniki NLP, a dokładnie filmy Paula McKenny - polecam tym, którzy chcą coś w swoim życiu zmienić.
Kilka foteczek z Brittas Bay - z Olkiem i psem się wybraliśmy. Serducha spadają tam z nieba ;)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz