Zauważyłam to kilka minut temu...
Nie czytam gazet, magazynów, tv oglądam bardzo wybiórczo, owszem czytam książki i całość inwentarza o fotografii czy podróżach...
A tu się dowiaduję, że pewne sprawy są na topie, np. surowe żarcie:))) Nie wiem, jak to się dzieje, ale pomimo omijania mediów szerokim łukiem nadal jestem poinformowana:O
Media omijam, bo mam dość wszędobylskiego cierpienia. Sama mam z tym problem, więc po co mi jeszcze czyjeś problemy. Owszem, przejmuję się cierpieniem najsłabszych (czyt. dzieci i zwierzęta) i to mi leży na sercu, ale dorośli ludzie mogą sobie sami poradzić ze swoim cierpieniem.
Ale tu znów odjechałam od tematu. Tak gwoli uwagi ten post;)
Masz ty rację Madziu z problemem cierpienia .Uważam że dzieci i zwierzęta są zależne od ludzi dorosłych i należy im pomagać .Ja uwielbiam surowizny ( nie wszystkie) ale ostatnio żołądek mi klaszcze i niestety tylko gotowane i jałowe żarelko umieszczam w przewodzie pokarmowym
OdpowiedzUsuńmacham z tyry nad szaszłykami i tortowskim mojego drugorodnego - Dośka
Madzia ja tylko proponuję , nic na siłę, nic na siłę.Jak Będziesz mogła to przeczytaj - są krótkie
OdpowiedzUsuń