Z 244 fotek wybrałam kilkadziesiąt, a z tego poniższe kilka dla was:
Dziadek bez zęba na przedzie, ale z babcią się fajnym wózkiem prowadził:) Wózek będzie widoczny dalej - czarnego szukajcie, rocznik '64 (!!!)
Irlandzki dudziarz:
Kolejna orkiestra - nie wiem, czy nie jakaś niemiecka, bo napisy na bluzach mieli niemieckie (ale gęby takie bardziej tutejsze, więc nie wiem do końca)
Dziadzia i wnuczek, na powozie konnym, bardzo lubię takie zestawienia pokoleniowe:)
Kilka pięknie utrzymanych 'staruszków'
Straż pożarna:
Lokalny klub GAA:
Kuglarze:
Zmotoryzowany starszy pan na trójkołowcu:
Tutejsze morskie zuchy:)
A to już klub moczących wiosła w wodzie (bardzo mi się podobał ich pomysł):
Warunki pogodowe były ciut lepsze od okropnych. Mało światła, ciemno, zimno, za to ludzie rozgrzewali trochę atmosferę;) Żałowałam, że nie wzięłam mojego teleobiektywu, bo przydałby się w kilku sytuacjach, jeśli nie w całej tej pracy. W przyszłym roku wybiorę się z odpowiednim sprzętem, a nie na wariata, no i od drugiej strony miasta, żeby wszystkich sfotografować.
A tu jeszcze kilka fotek z mojego telefonu:
Olo na spacerze, tydzień temu:
Kanadyjski lotnik;)))


















Trafiłam przypadkiem :)
OdpowiedzUsuńMiło u Ciebie:)
Fajna impreza! :)
A Olus słodziak! :)
pozdrawiam!
Dzięki Paula:) Zapraszam ponownie!
OdpowiedzUsuńPięknie Wam było i pogoda dopisała, cudnie!
OdpowiedzUsuńMargo - na spacerze z Olkiem, owszem było piękne słońce, ale zimny wiatr (jak zawsze - wiało), ale w Patryka już tak pięknie nie było, bez słońca i zimno, brrrr...
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że bawiliście sie super
OdpowiedzUsuńj
:)
OdpowiedzUsuń