poniedziałek, 17 stycznia 2011

Wybiórcze myślenie

Nadal jestem chora i siedzę w domu. Mam nadzieję, że do czwartku mi przejdzie, bo wracam do pracy i prawdę mówiąc, chciałabym już coś tam ciekawego zacząć robić, a nie siedzieć w domu (nie powiem, że się nudzę, ale lubię towarzystwo jednak).
Dzisiaj mam towarzystwo Olka i Kelly (obydwoje śpią teraz), a Ed się rozłożył (tak się rozkładał od 2 tygodni, mam nadzieję, że obędzie się bez zapalenia oskrzeli...), więc jako zdrowsza nieco (smarkam na potęgę, ale wszyscy, łącznie z psem smarkają:/) zajmuję się Olem dzisiaj. Jutro Oluś idzie do żłobka na większość dnia i mam nadzieję, że nie wróci z niego chory:/ Nie ma gorączki, więc nie zamartwiam się.

Ale ad rem...
Oglądam różne programy i w necie i w tv (zwycięża Discovery i wariacje). Jest mnóstwo filmów zrobionych przez Angoli. I dokładnie widać, jak bardzo różni się ich spojrzenie na różne kraje, włączając w to byłych kolonizatorów danego regionu. Np. był film o wykopaliskach na Krecie, gdzie jak wiadomo, Evans dał du.py robiąc wszystko pod kreskę własnego pomysłu, wykorzystując lokalnych mieszkańców, którym płacił grosze. Już nie wspomnę historii Egiptu, gdzie Angole robili co chcieli i drenowali kraj jak wlazło. Indie są kolejnym przykładem, łącznie z bestialskim traktowaniem beżowych. I oczywiście, ani mru mru o tym, że ludzie cierpieli pod ich panowaniem i że są im winni gigantyczne odszkodowanie. 'Good old English empire', jak usłyszałam w jednym z filmów dokumentalnych.
Natomiast w filmie o Inkach... o jej, jak ci ludzie się wycierpieli, jak byli wydrenowani przez hiszpańskich konkwistadorów!!! oj, jak ci Angole pomstują na Hiszpanów:O
A sami są winnymi śmierci milionów ludzi na całym świecie, począwszy od brytyjskich Celtów, a kończąc na australijskich Aborygenach!!! Ale ciii, przecież imperium brytyjskie jest 'aja'... są tacy dobrzy... szczególnie dla terrorystów, którzy chcą się rozprawić z cywilizacją Zachodu i wprowadzić państwa europejskie z powrotem, w wieki ciemne...
A więc... znów mają krew na rękach. Tym razem wysokocywilizowanych narodów...
Ale cóż, we własnych oczach zawsze będą najlepsi...

Ech, kończę ten wątek, bo szkoda słów na palantów.

2 komentarze:

  1. Ale się biednym Angolom dostało, haha.
    Wracaj szybko do zdrowia, Koziołku:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No trudno zeby koniczynka za angolami przepadla ;)
    bardzo przykre ale niestety takie prawo dzungi na planecie ziemia i na krwi innych buduje sie imperium.
    Temat ciekawy poruszylas i szkoda ze tak krotko, ale to pewnie przez ten katar.
    Moze wygrzej sie w wannie z grzanym winkiem, jak tylko uda ci sie uspic Olo.
    I pisz Babo jedna, PISZ!!!

    OdpowiedzUsuń