Jakkolwiek piękny i zadbany nie byłby nasz ogródek... kiedy widzę w nim Kelly biegającą za piłką, albo węszącą w powietrzu, od razu widzę Molly, tyle że w wyobraźni:(
Nie wiem, gdzie się podziała. Pieprzyć porządek w ogródku i generalny spokój na spacerach, walić zarzygany przez Molly samochód w czasie jakiejkolwiek wyprawy nim... ja chcę, żeby się znalazła i wróciła do nas:(((
Była inteligentnym psem i przez to, strasznie nieusłuchanym, ale była przez nas kochana i została w naszej pamięci.
Eduardo wydaje się być happy enough z faktu znalezienia Kelly jedynie, ale mi brakuje Molly i mogę się założyć, że Kelly brakuje kompana do zabawy. Prawdopodobnie pamięta ją i też za nią tęskni, szczególnie, kiedy musi zostać sama w domu i, jak to pies, pewnie się boi, że nie wrócimy:(
Wiem, że tęskniły obydwie za mną, kiedy wyjechaliśmy na wakacje, bo są ślady dosłownego wygryzania sobie drogi na świat... nie wiem, jak to możliwe, że się rozdzieliły, ale wydaje mi się, że Molly mogła po prostu pobiec dalej, wyczuć jakieś stare ślady, a Kelly po prostu chciała wrócić do domu. Może za bardzo je uczłowieczam, ale mam nieodparte wrażenie, że tak było:(
Tęsknię za Molly, tak samo jak za każdym człowiekiem w moim życiu, który odszedł 'na drugą stronę tęczy'. Co z tego, że to pies? Ale była kochana, mimo wad, tak jak właśnie te osoby, które odeszły na zawsze.
To spadam... cuba libre i jakieś filmidło może...:(
Cuba libre ratowało mnie prawie rok temu, po śmierci Zośki.
OdpowiedzUsuńJeden jest plus tego padołu - sami wybieramy naszych bliskich. I nie muszą to być ludzie. No.
no bywa tak, że zwierzęta nas opuszczają a my się z tym nie zgadzamy. Też tęsknię za moją Normą... życie!
OdpowiedzUsuńTak. Rodzina i stado. Rodzina już poszła się turlać ale stado jest! Rozumiem Cię.
OdpowiedzUsuńI bucha!
Zaba
Czasami nasza Daszeńka wybiega przez otwartą bramę i ja już larum czynię że coś jej się stanie .Gdy kotowaty stary lub mały nie wracają jak zwykle-ja mam czarne myśli.A może Molly jest dobrze tam gdzie jest i oby jej żaden gad nie skrzywdził.A może wróci pewnego dnia - czego życzę
OdpowiedzUsuńkurde z macka nie da się wstawić komentarzy...Ja nie lubię zwierząt i od śmierci ostatniego psa nie mam i nigdy ich mieć nie będę. Ryczałem po psach, szynszylach i papugach. Szukałem psa, gdy uciekł z obłędem w oku parę razy. Koniec.
OdpowiedzUsuń