Wczoraj, w ciągu dnia, psy zwiały przez furtkę - wygryzły otwór w plastikowej kracie i przedostały się przez żelazne pręty furtki. Od tego czasu słuch po nich zaginął:(((
Tortowski wydrukował 100 ulotek i plakatów i porozwieszał w okolicy. Pojechał też do kilku większych sklepów i porozdawał ludziom na ulicy:(
Szkoda tylko, że nie wróciły, tak jak to zawsze robiły, tym razem:(((
Chciałabym, żeby wróciły dzisiaj:'( Jestem daleko od nich, ale nie wyobrażam sobie życia bez nich po powrocie pod koniec lipca:(
Apel do osób mieszkających w Bray (i w okolicy) w Irlandii - jeśli zobaczycie parę psów, łaciatą i białą sukę, mieszańce border collie, proszę o kontakt mailem lub na gg. Bardzo nam zależy na odnalezieniu naszych piesków, które przeszły już swoje w życiu.
No makabreska! One pewnie z tęsknoty za Tobą! Jestem pewna. I znam ten ból. Jest parszywy. Oby się dobrze skończyło. Koniecznie trzeba sprawdzić najbliższe schronisko. Czy miały wszczepione czipy???? Wtedy są większe szanse. Serdecznie współczuję i trzymam co się da za ich szczęśliwy powrót.
OdpowiedzUsuńZabazasmucona.
ooo tak mi przykro:( najgorzej ,ze nic nie mozesz zrobic. Ale moze ktos je znajdzie albo same wrocą. Trzymam kciuki
OdpowiedzUsuń