piątek, 21 maja 2010

Jak ten czas leci... Ledwo się Olo pojawił na świecie, a tu buch, 3 miesiące minęły. No ale... w dobrym towarzystwie czas szybko leci;)))

Gada jak najęty, oczywiście w swoim własnym języku, zrozumiałym tylko dla niego;) Oczywiście ściemniam, że wiem o co chodzi i komentuję jego monologi, więc robi się dialog po chwili;)

Psy zaczynają go traktować powoli jak część stada, którą można jednak powąchać i liznąć nawet, ale zazwyczaj zdążam (zdanżam;p) jakoś zapobiec takiemu wydarzeniu;)

Poniżej kilka świeżych fotek z ostatniego miesiąca:)

Bywa, że zajączek wchodzi mi na głowę w nocy;)


Zieeeeewwwww....

A tak się pięknie śmieję przez większość czasu;)


Nom, to tyle sprawozdania z życia Ola;)

Psy chciały wyjść na siusiu o 6 rano, więc je wypuściłam, ale wpuścić też musiałam, a nie było to proste, bo jedna wlazła, a druga wylazła... Więc zostawiłam Molly na zewnątrz i poszłam spać dalej. Sęk w tym, że Olo się zaczął kręcić, bo światło wpadło do sypialni i koniec końców, ok. 6.40 było już po spaniu i przyssał się do cysterny z mlekiem, znaczy cyca maminego;p

No i tak się szlajam od tej 7 po chacie. Tortowski też. Zabrał się za sprzątanie ogródka, bo kejterki znów narozrabiały. Olo cały happy w foteliku siedzi i gada z maskotkami, więc mam chwilę na grafomanię;)

Jeszcze półtora tygodnia i wioooooo, na wakacje do PL. Doczekać się nie mogę:) Mam nadzieję na ładną pogodę, chociażby w czerwcu.
Planuję treningi - bieganie i pływanie, no i może hantelki, co by do formy wrócić, bez potrzeby wydawania grosza (bo tego ci u nas niedostatek ostatnimi czasy, a będzie gorzej gdy w sierpniu zacznie się 16-tygodniowy bazpłatny macierzyński:/).

Nom, to tyle w sumie na teraz;)

To borem lasem...

8 komentarzy:

  1. Jaki on piękny... ech

    i jak rośnie!

    Pozdrawiam Madziu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Twoja mleczarnia sprawuje się bez zarzutu bo klient pięknie zaokrąglony! No i czekają Cię piękne wakacje!
    Zaba

    OdpowiedzUsuń
  3. na pogodę w Poliszu to nie ma co liczyć, chyba, że jakiś cud nastąpi...

    a Olo cudny jest:)

    OdpowiedzUsuń
  4. w oczach dzieciątko rośnie. Oby pogoda dopisała w czerwcu, bo póki co to nas zalewa

    OdpowiedzUsuń
  5. na słońce bym nie liczyła. ale jak weźmiesz kajak to nieźle będziesz mogła klatę i bary sobie wytrenować. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. No ja tez bym chciala nie miec lata, moze te dymy jakos i do nas dotra, naprzyklad wiatrem wiatrem ;)
    Please!
    Bo zime to mamy raczej ciepla czasem tylko leje i nie wie kiedy przestac. A pada zlosliwie bo zawsze wtedy kiedy potrzebna jest pogoda.
    Wczoraj caly dzien spalam spalam.
    Buziaki
    Odezwij sie na GG

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajniutki Twój facecik :) ściskam Ola i Ciebie. A może jak już bedziesz w PL to w końcu mnie odwiedzisz? Aneta

    OdpowiedzUsuń
  8. czytam i oglądam,czytam i oglądam i oglądam i oglądam i....Ależ Olo jest maskotniasty do przytulania.

    W kraju mym do którego Przybędziesz powinno się umiarkować.U mnie w zasadzie słońce wali dnia każdego i doniczkowce się gotują.Tyż deszczowo jest,ale zapewne dla Ciebie będzie to odpoczynek

    OdpowiedzUsuń