poniedziałek, 26 kwietnia 2010

Czekam na dostawę kolejnych sezonów 'Przystanku Alaska':) Obejrzeliśmy pierwsze dwa. Teraz oglądamy 'Twin Peaks' pierwszy sezon (nie wiem, czy dostanę drugi... gdziekolwiek...).
Na oglądanie czeka też Lost, ale to na moim kompie i nie sądzę, żeby Ed był zainteresowany. Za to, wciągnęły go ww. seriale:)

Wszystko wróciło do normy sprzed ho ho i jeszcze dawniej. Stwierdziłam, że nie ma o co już kruszyć kopii, bo tylko po dobroci można dostać to, czego się chce. Wyciągnęłam grabię i jest spokój. I mam nadzieję, że już tak będzie, bo smarkacz był w weekend i wszystko jest nadal ok, więc myślę, że się facet (i jeden i drugi) w końcu przyzwyczają do sytuacji ogólnej (i szczególnej).
Ed już zaczął robić to, o co miałam największe pretensje, a więc pyta mnie o coś tam, jeśli dotyczy obydwojga, a w zasadzie trojga, nas, a nie stawia pod ścianą i przed faktem dokonanym.
Tak, nie mam nic przeciwko takiemu właśnie postępowaniu, bo świadczy to o dojrzałości i szacunku dla własnego związku, rodziny i uczuć drugiej osoby, będącej domownikiem przecież.

Kumpela wyprawia 'pępkowe' w połowie maja. Prezenty już mam:) Wybyłam w sobotę na zakupy ciuchowo-zabawkowe dla Ola i kilka ciuchów dla siebie uszczknęłam również (w pasie mam za dużo, choć reszta pasuje... kilka miechów mi zajmie powrót do formy:/). Pomyślałam o nienarodzonym jeszcze dziecięciu koleżanki M. i kupiłam kilka fajnych fatałaszków, do tego dostanie bajeczkę (kliknęło mi się 2 razy w necie, no...) i 'Pamiętnik niemowlaka', bo mam 2 egzemplarze przez przypadek. Mam nadzieję, że się wszystko spodoba przyszłej mamusi:)
Olo dostał kilka fajnych zabawek, od 3 miesięcy w górę, więc na razie jedynie ogląda je, skoro jeszcze nie potrafi wciskać i chwytać. Kupiłam też górę bajek po angielsku, żeby osłuchiwał się z obydwoma językami na zmianę, no i ciuszki od 3-6 miesięcy.
Wybieramy się do PL na 2 miesiące, więc pewnie przywiozę stertę ciuchów dla niego w przedziale 6-9 miesięcy z kraju (a chyba jest większy wybór i niższe ceny).

Psy nabroiły dzisiaj - wyciągnęły drzewko z doniczki i oczywiście całe wczorajsze sprzątanie Eda poszło na marne:/ Pełno ziemi na tym (cholernym) betonie przy wyjściu z domu na ogród, a było czyściutko.

Z książkowych zaległości, skończyłam właśnie 'Czas' Piotra Ibrahima Kalwasa. Lubię jego książki, pomimo braku sympatii dla islamu. Fajnie facet pisze, wyobraźnia pracuje, prawie się czuje smak i zapach potraw, no i to gorące afrykańskie słońce na skórze:)
Próbuję dokończyć 'Biegnącą z wilkami', ale jakoś ciężko mi wchodzi:| Nie wiem, na jaką książkę padnie potem, bo mam ich kilka półek, z czego jakieś 50% nie jest tknięta nawet. Tak to jest, jak się kupuje na zapas;p W drodze jest kolejna dostawa, właśnie w paczce z 'Przystankiem Alaska'. Nie wiem, gdzie to pomieszczę - znów się podwójne rzędy robią:D:D:D

I znów mam dylemat urodzinowy - co kupić facetowi na urodziny....? Każdego roku i przy każdej okazji to samo... Im głębiej w las, tym więcej drzew;p

A propos drzew, nie wiem, czy wam pokazywałam naszą malutką jedyną oliweczkę na drzewku, które przywieźliśmy z Krety?



A to bohater niejednej akcji:



Udało mi się zarejestrować jeden z pierwszych uśmiechów w zeszłym tygodniu:)))

9 komentarzy:

  1. Cieszę się, że konfliktowa sytuacja się wyprostowała choć trochę u ciebie. Może teraz będzie już dobrze. mały jest przesliczny. Dużo sie dzieje w twoim otoczeniu rzeczy pozytywnych. pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dużo spokoju w tej notce mimo psich harców. Miasteczko s.II jest na chomiku w j. angolskim. 22 odcinki.
    Zaba

    OdpowiedzUsuń
  3. Słodziak Oluś :) a wszystko zawsze się jakoś układa :) i dobrze, że dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mazureczko - oby nam tych pozytywnych wibracji nie zabrakło wokół...:)

    Żabciu - dzięki za namiary:) Looknę na choma:)

    Margo - podobno...wszystko się układa kiedyś. Czasem trzeba temu pomóc...:/

    OdpowiedzUsuń
  5. Olo jest prawdziwy Slodziak! Sliczne ma oczy. Na tych fotkach ktore dostala od Ciebie sa szokujace, Olbrzymie i w kolorze oceanu, widac ze chlopak z wyspy ;)
    Przeprowadzka trwa.
    Zwiaski to skaplikowana sprawa, a szczegolnie jak sie dobiora dwa mocne charaktery. Mysle ze okazywaniem ciepla i milosci mozna partnera duzo nauczyc, o ile bedzie chcial!
    Bedzie ok!

    Netu nie mam jeszcze w domu. Ale to dobrze nawet nie bylo by kiedy i tak skorzystac.
    Zazdroszcze Ci tych ksiazek troche, ale ja po tej przeprowadzce mam taka nauczke z kupywaniem i gromadzeniem rzeczy ze ja....to.... hmmmmm no wiesz chrzanie!
    Sciskam Mocno i Energicznie ;P Teskniac tez po cichu za wymiana nasza regularna wrazen z dnia codziennego!
    Trzymaj sie pedzla bo drabine biore :) buziak

    OdpowiedzUsuń
  6. dobrze, że się udało wam wygładzić wszystko. W wersji angliczańskiej na allegro jest T.P.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ell - nie działało mi gg przez kilka dni, ale już wszystko jest ok:) A faceci to jednak są duże dzieci...

    Tom - weź powiedz, jak to jest z wami facetami, hę?

    OdpowiedzUsuń
  8. Sliczny chlopczyk i jaki usmiech :)
    Pewnie bawia go psie harce;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapraszam do mnie na pozytywne wieści.

    OdpowiedzUsuń