Tak się czuję, jakbym miała fqrva przemieszanego z zadowoleniem. Dziwne uczucie, wywołane przez wysokie stężenie pewnych hormonów zapewne.
Jedynie przy koszmarnym stężeniu hormonów mam takie napady. Trudno to nawet nazwać napadami, bo to jest raczej stan permanentny.
Nie chciałabym być w skórze tych, którzy będą mi asystować przy porodzie... na pewno popamiętają;p
Jestem w 1/3 sezonu 5 House'a. Zauważyłam właśnie, że ta postać ma coś piotrusiopanowego w sobie - taki wieczny wredny nastoletni bachor w skórze dorosłego.
Czasem mam wrażenie, że większość facetów tak ma...
Z innej beczki: wypełniłam dokumenty do 'nowego' szpitala, a jutro w 'starym' mam jeszcze zajęcia w szkole dla przyszłych rodziców. Tortowski ostrożnie się mnie dzisiaj spytał, czy może jechać ze mną. Speszył się wczoraj, bo go pogoniłam z tymi cholernymi ćmikami!!! Znów spierdolił sprawę. Ale skoro ktoś się loserem urodził, to już takim zostanie. Mam nadzieję, że to się nie przenosi ani w genach ani przez osmozę...
Z lektur: Osho 'Księga kobiet' się czyta. Jeszcze 2 rozdziały do końca. W sumie, w większości spraw facet ma rację. Nie mogę się z nim zgodzić tylko w kwestii rozmnażania. Współcześni faceci nie mogliby kontrolować kobiet w ten sposób, ponieważ są raczej 'ciążopatami', więc posiadanie dziecka raczej ich przeraża niż uruchamia mechanizm kontroli. Za to... mechanizm ten działa dobrze w drugą stronę. I to właśnie jest rezultat emancypacji. Nie zgadzam się z nim w temacie antykoncepcji hormonalnej - gdyby nie 'pigułka', prawdopodobnie nie miałabym nigdy problemów z nadwagą, z nadciśnieniem i z wątrobą po drodze... Nie miałabym też, najprawdopodobniej, żadnych problemów w ciąży, ponieważ nie miała ich ani moja mama ani siostra. Pomijam kwestię wysokiego ciśnienia u mamy od chwili urodzenia, ale ja swoje tendencje zwalczyłam i pojawiły się dopiero przy ostatnich pigułkach - rzekomo najnowszej generacji.
Przy pierwszych w moim życiu pigułkach, które były trójfazowe (zapisane przez lekarza publicznego, dla 18letniej dziewczyny!!! bez praktycznie żadnego badania tarczycy i poziomów hormonów!!!), nie tylko przybrałam na wadze, ale pojawiły się też inne skutki uboczne, jak swędzenie, pękające naczyńka itp.
Wiadomo, że pigułka powoduje też zakrzepicę...
I jeszcze jedna sprawa w tym temacie - dlaczego to kobieta ma dbać o antykoncepcję? Facet ma taki sam mózg i chyba potrafi sobie gumę założyć? Dlaczego to my mamy poświęcać własne zdrowie, kiedy to facet może poświęcić odrobinę swojej wygody, bez uszczerbku dla zdrowia???
Ktoś kiedyś powiedział, że gdyby pigułka była dla mężczyzn, nie dopuszczono by jej na rynek! I to jest prawda. Badania nad pigułką dla panów są prowadzone, ale ponieważ ma takie same skutki uboczne jak obecne na rynku pigułki dla pań, nie wprowadza się ich w obieg.
Nom, i tyle gwoli pigułek, antykoncepcji itp.
Spadam do lektury i spać, bo jutro muszę wstać koło 8smej, żeby zdążyć na 9.30 do Rotundy...
Nie moge brac pigulek, bardzo zle je znosilam, rozne probowalam i zawsze bylo zle.
OdpowiedzUsuńpomijajac ich skutki uboczne, to dzieki nim kobiety zaczely miec kontrole nad swoim zyciem, skonczylo sie bycie niewolnica matki natury i bezmyslnego postepowania mezczyzn. nie ma co czarowac, nie wszyscy panowie zachowuja sie odpowiedzialnie, ujmimy to tak.
nie wszystkie kobiety trzaskaja na prawo i lewo inteligecja i rozsadkiem rowniez.
Dzieki pigulce byc moze coraz czesciej matka 40to letnia nie jest dziwactwem jak i slub po 30ty roku zycia stal sie norma.
To glupie jest ale przeciagamy nasza potencjalnosc dokad sie da.
Tylko patrzec jak na emeryture bedziemy schodzic majac lat 80at.
80tka to nowa 50tka beda glosci reklamy.
Daj nam boze to, a nie globalne ocieplenie.
Ciiiiiiipaaaaaaaaa
Ellizka
Ale za to masowo sie produkuje różne specyfiki , żeby panom potencja dopisywała. Inaczej w depresje popadną.Hehehehe! Z tymi ćmikami to akurat go rozumiem , jak nikt. uzależnienie to uzaleznienie i finito i żadne rodzaje presji nic nie dadzą, za to spowodują poczucie winy i kaca moralniaka! O! Zaba
OdpowiedzUsuńja to chciałbym, zeby wiek emerytalny od 100 lat się zaczynał. U nas w łózku obecnie są grane plasterki - ponoć mniej szkodliwe, ale to pewnie tylko takie gadanie. Dobrze, że mnie nie dopadło uzależnienie od fajek, bo nie wiem, czy dałbym radę rzucić.
OdpowiedzUsuńCo do odczucia piotrusipanowania w stosunku do Hausa, to nie jesteś sama, a mam wrażenie, że scenarzysta również tworząc tę rolę miał taką myśl. My jesteśmy przy trzecim sezonie, a Młodej pod choinkę kupiłem drugi.
Tabletki jednak pozwalają mi zyć spokojnie, że nie zostanę przedwczesną babcią, na faceta jednak nie liczyłabym w kwestii antykoncepcji, a facet może sobie taki Tomowy plasterek nakleić?
OdpowiedzUsuńciekawe jakby to na niego podziałało, hehe
Trzymaj się piekna i nie pękaj :)
Madzialeno ja też mam iście kobiece duperałki.Drabinę wymogłam,ale niską mi zakupiono i nie wiem dlaszego.Wiertarkę prywatną posiadam,ale wiertła chowają pany moje od pewnego czasu...wielkie mecyje-jeden prądowy kabelek i od razu szlaban na wiercenie.
OdpowiedzUsuńNie spotkałam kobiety w ciąży która jazd psychiczno fizycznych by nie posiadała.Jak nie takie to inne-toć to wtedy wszystko staje na głowie.
tak może sobie nakleić Margo bardzo śmieszne - chyba, że tak powiem WTRYSK może sobie zakleić...
OdpowiedzUsuńEll: ja tam wolę nie być babcią dla własnych dzieci;p a hormonów i tak brać nie mogę, więc to sprawa faceta w sumie. a mnie zostaje racjonalne planowanie przychówku;)
OdpowiedzUsuńŻaba: ciekawe, że takich tabletek dla pań nie produkują... tylko powinny się nazywać 'orgazmatrony' albo cuś;) tak wiesz - gwarancja orgazmu dla pań, którym nie trafiło się najlepiej;)
Tom: ja mam 4 sezony na dvd (5 i 6 się ściągają, ale i tak na dvd kupię), oczywiście import, żeby się nie przemęczać ze słownikami medycznymi;p:D
Margo: uważaj na te tabletki, które ma młoda:/ bo wiesz, mi tak spieprzyli cały organizm i gospodarkę hormonalną i do dziś nie mogę się wygrzebać:/
Dosia: ciekawe, że jak oni przypalą kotlety na patelni, to wielkich awantur im nie urządzamy:D a głupi kabelek im wadzi... sama się nie bawiłam wiertarą nigdy - bo wszystkie naokoło ciężkie... chyba specjalnie tak zrobione, żeby laski nie tykały::D
Madzialeno macham z zimowego frontu robót.Świat się śmieje,ale dlaczego ze mnie? A kto powiedział,że barszczu grzybowego nie można mrozić w torebkach do lodu?
OdpowiedzUsuńja jem yasmin ale nie mogę powiedzieć, żeby mi z nimi było jakoś dobrze. upierdliwe to pilnowanie, pamiętanie... no i łepetyna mnie ostatnimi czasy dość często napierdziela... kasa - co miesiąc 4 dychy na takie badziewie... też miałam problemy z ciążą. Pierwszą poroniłam, druga była byle jaka i poród był 10 tygodni za wcześnie, więc chyba coś w tym jest, że piguły nie całkiem dobre są. Dałaś mi do myslenia. chyba rzucę to cholerstwo w kąt...
OdpowiedzUsuńpozdrawiam!!!!!
Co do tego obnażenia dr Hausa to się zgadzam całkowicie... :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
www.dirt-devil.blog.onet.pl
Madzialeno czekam na Ciebie w powolniaku,możesz się przyturlać na kapeczkę...
OdpowiedzUsuńNo no, juz blizej niz dalej. Bedzie dobrze wszystko, tylko odpusc Torcinskiemu, bo bedzie wam jeszcze ciasniej, jak juz fasolka przybedzie :) z wlasnego doswiadczenia, takmna hormony trzepaly, ze pol roku trawo, zanim poszlam po rozum do glowy i przestalam sie wsciekac o wszystko, jak jakas wiedzma.... A moze to hormony odpuscily i znow znalazlam spokoj i harminie :) Jakkolwiek by nie bylo, nie radze robic ze Sprawcy worka treningowego, bo nigdy nie wiadomo, ile taki worek zniesie ;) Moj zniosl calkiem sporo, musze przyznac....
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplo,
Polnocna :)
weź coś napisz bo usypiam w pracy!
OdpowiedzUsuńMadzialenko, niestety za pigułkami stoją wielkie firmy farmaceutyczne,które zarabiają krocie.Dlatego o skutkach ubocznych niewiele się mówiło i pisało. lekarze chętnie je przepisują. Niestety.
OdpowiedzUsuńNajserdeczniejsze życzenia: cudownych Świąt Bożego Narodzenia, rodzinnego ciepła i wielkiej radości, pod choinką zaś dużo prezentów, a w duszach wiele sentymentów. Świąt dających radość i odpoczynek oraz nadzieję na Nowy Rok, żeby był jeszcze lepszy niż ten, co właśnie mija. Tobie i całej Twojej rodzinie życzy Marysia z rodziną.