środa, 19 sierpnia 2009

O plotach słów kilka

Plot nie lubię, ale co zrobić jak człowiek się o to g.ówno potyka co i rusz...

Colin Farrell się prowadza z Bachledą - Curuś od jakiegoś czasu i podobna onaż w ciąży z onym jest. I podobno się przeprowadził do PL:O
Na tę informację Eddie zareagował rubasznie dość, stwierdzając, że faceci z klanu Farrellów nieźle sobie radzą z 'brzuszkowaceniem' (sorry, ale tłumaczenie tego jako brzuchacenie, brzmi dla mnie nieco wulgarnie w tym kontekście) ślicznych Poleczek;)
Co prawda Colin jego kuzynem nie jest, a przynajmniej nie wie, żeby był, ale mają na tyle blisko spokrewnione nazwiska, że można taki żarcik sobie ukuć, hehe:)
A propos kuzynów i aktorów, to Will Ferrell (ten m.in. z "Anchormana") JEST kuzynem Eddiego:D
Tak to już jest z tymi ajriszami i ich amerykańskimi ziomami (jak się nazywa Amerykanin irlandzkiego pochodzenia tak właściwie??? albo ogół ich, poza popularnym słowem dla rozrzuconej nacji na obczyźnie - diaspora).

A tak poza tym... mało co mnie ostatnio denerwuje nawet, o robocie zapominam zaraz po wyjściu z niej, a w zasadzie jeszcze będąc w niej, bo sobie przypominam, co robiłam w photoshopie dnia poprzedniego i inne tego typu szmery bajery, jak mi się już nudzi przeglądanie nudnych raportów i otwieranie kolejnych 'obserwacji' i innych 'eventów' w bazie danych...
Spać mi się chce non stop, a w nocy nie mogę spać z kolei...
No i znów nie wygraliśmy tych 2 baniek w totka:/ e tam... pewnie się kiedyś uda... głupi ma szczęście przecież;p

Słucham sobie Roxy radia do poduchy, a zaraz pewnie walnę w kimono, jak mi się uda...;)

7 komentarzy:

  1. Mówiąc językiem faceta, który ostatnio wywiera pewien wpływ na moje życie emocjonalne, jesteś teraz stabilna! Hehehehe!No zobacz tylko, jak kobieta umie się przystosować do sytuacji.Nawet tyra przestała mieszać w nastrojach.Muszę Ci się do czegoś przyznać. "Chodziłam w ciąży" na blogu już z kilkoma dziewczynami i jest to niezaprzeczanie wspaniałe przeżycie! Niektóre bejbiki już mają 3 lata.Jak na wczesną porę okropnie się rozgadałam.W końcu milczałam przez 6 h. Tez muszę coś zrobić z rytmem snu i czuwania.Zaba

    OdpowiedzUsuń
  2. czyli wszystko książkowo przebiega i chwała niechaj będzie.Ze starszym Michałem też tak miałam,ale przy bliźniakach coś mi się porobiło w zwojach i w tajemnicy przed Barnabą utrzymywałam ilość noszonych dzieci....ależ byłam na niego wściekła..dlaczego? NO BO TAK!
    Róża poranna

    OdpowiedzUsuń
  3. A poza tym nie mam pojęcia co źle wklepuję,ale ni du du adresu Twojego wklepać nie umiam....ale się skoncentruję

    OdpowiedzUsuń
  4. kończyny jak balony to też jedna z milszych sytuacji w stanie że tak powiem ...albo i nie powiem.
    Już wklepałam Ciebie teraz czas na Elizkę-Ta to sobie wymyśliła,chyba się nudziła.Żaba jak mnie nie wywali i opłat zbierała nie będzie to z recepcji-korzystała będę.
    Zapomniałam ze względu na starość (po czterdzieste)pochwalić kolorystykę...
    Róża z silną sklerozą ranną

    OdpowiedzUsuń
  5. no proszę to ja wiem już dlaczego popularna polska DMUCHAWA nazywa się FARELLKA!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. a co ja będę o przyjacielu plotkowała....?

    Najadłam się lodów które Goska przywiozła i wyglądam ja w 4 miesiącu ciąży,a takie zdrowe z rodzynkami,i innymi bakaliami-samo zdrowie.....i dziwnie mnie mdli.Jedno pudło na głowę to stanowczo za dużo.
    A co do Tomka to i gęba spuchła,bo Gośka nie uznaje sprzeciwów.,,Bo my złe kobiety jesteśmy "
    wzdęta Róża

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmm ... tak se dumam, co twoje malutkie w brzusiu będzie miec talenty artystyczne w genach i powinno po mamie mieć zdolności do przedmiotów ścisłych. tak czy siak będzie to wspaniała rozumna istota.

    OdpowiedzUsuń