Nie do wiary! Dzięki 2 dniom ćwiczeń i trzymaniu się diety (no może poza tą sporadyczną łyżeczką nutelli;p) schudłam 2 kg od zeszłego czwartku!:O
Jeśli tak dalej pójdzie - i np. mój ambitny plan na dziś, zakładający 30min biegu i 1000m w basenie - to może in total, uda mi się schudnąć do niedzieli nawet 5kg????:O Chciałabym. Zmęczona jestem już tym odchudzaniem i tą wagą. Chciałabym ważyć te 20-25 kg mniej i czuć się normalnie, a nie jak waleń z zadyszką:/
walen z zadyszka..haha haaaaaaa
OdpowiedzUsuńale to piekne.
Pozdrawiam z pod kocyka.
Ja dla odmiany mysle co by tu zjesc.
caluski z grypka.
Zdezynfekuj sobie ekranik, bo jak wirusa rozsiewam.
Mam nadzieję,że Elizka nie sieje świńska odmianą? Zazdroszczę samozaparcia. Ja marzę,żeby choc zrobic większa kupę i odnotować kg mniej. hehehehe! Bucha !Zaba
OdpowiedzUsuńmatko 25 kg o jezu ! nie wiem lepiej skonsultować to z dietetykiem beataotylia.bloog.pl oj zle sie dodaje komenty
OdpowiedzUsuńbeatootylio;P : już dawno konsultowałam z dietetykiem - ale ćwiczenia są jakby kluczowe, poza dietą, na której jestem od roku i zgubiłam 15kg, a łącznie pewnie więcej, bo jak sobie człowiek pozwala na wchłanianie smakołyków to te wredne kilogramy wracają, niestety:/
OdpowiedzUsuńa dodać koment można przez kliknięcie na 'nazwa/adres URL', a potem podajesz swój nick i adres bloga lub strony www:)