czwartek, 7 maja 2009

:O

Nie do wiary! Dzięki 2 dniom ćwiczeń i trzymaniu się diety (no może poza tą sporadyczną łyżeczką nutelli;p) schudłam 2 kg od zeszłego czwartku!:O
Jeśli tak dalej pójdzie - i np. mój ambitny plan na dziś, zakładający 30min biegu i 1000m w basenie - to może in total, uda mi się schudnąć do niedzieli nawet 5kg????:O Chciałabym. Zmęczona jestem już tym odchudzaniem i tą wagą. Chciałabym ważyć te 20-25 kg mniej i czuć się normalnie, a nie jak waleń z zadyszką:/

4 komentarze:

  1. walen z zadyszka..haha haaaaaaa
    ale to piekne.
    Pozdrawiam z pod kocyka.
    Ja dla odmiany mysle co by tu zjesc.
    caluski z grypka.
    Zdezynfekuj sobie ekranik, bo jak wirusa rozsiewam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję,że Elizka nie sieje świńska odmianą? Zazdroszczę samozaparcia. Ja marzę,żeby choc zrobic większa kupę i odnotować kg mniej. hehehehe! Bucha !Zaba

    OdpowiedzUsuń
  3. matko 25 kg o jezu ! nie wiem lepiej skonsultować to z dietetykiem beataotylia.bloog.pl oj zle sie dodaje komenty

    OdpowiedzUsuń
  4. autorka bloga7 maja 2009 18:07

    beatootylio;P : już dawno konsultowałam z dietetykiem - ale ćwiczenia są jakby kluczowe, poza dietą, na której jestem od roku i zgubiłam 15kg, a łącznie pewnie więcej, bo jak sobie człowiek pozwala na wchłanianie smakołyków to te wredne kilogramy wracają, niestety:/
    a dodać koment można przez kliknięcie na 'nazwa/adres URL', a potem podajesz swój nick i adres bloga lub strony www:)

    OdpowiedzUsuń