Tak jakoś nam zeszło na opiniach itp...
Nie mniej... chwilę przed wschodem słońca uwielbiam, aczkolwiek zapierdalają tak, że nie wyrabiają twać....
:O
czas na dłuższą drzemkę... po 22 godzinach na nogach... nie znoszę... ale co zrobić, jak się ma tyle do powiedzenia...
w kinie też byliśmy na 'Angels and Demons', a potem na szybkim hamburgerze i frytkach w Dubie...
a po kolejnej flaszce się zaczęło, no bo jak można chcieć nazwać dziecko Mannix... powiedziałam, że kota sobie może tak nazwać, a nie syna... a poza tym, to ja nadal nie wiem, czy on chce mieć jeszcze jakieś dzieci czy nie, no bo ja raczej bardzo... w końcu nie mam jeszcze własnych...no nie?...
a ja w domu bo strusiek w pracy!
OdpowiedzUsuńa ja w domu, bo w końcu kiedyś trzeba...:)))
OdpowiedzUsuńco do poprzedniego wpisu - nie wiem, jak to jest matkować i podmaślać chłopu, może to ja jestem chłopem w tym związku? hmm...
Co byś nie robiła lub czego byś nie robiła i tak będzie kiedyś do dupy. Ja Zaba zaświadczam.jedyna reguła, to brak reguł. hahahaha! Lubię Twoje wywody zmieraj materiały do ksiązki. mam nadzieje,że to już od dawna czynisz? A Mannix jest niezły. Mozesz mówić Maniek. Bucha! Zaba
OdpowiedzUsuń