środa, 1 kwietnia 2009

Trochę konkretów

Dostałam awans - chyba się spieszą przed przejęciem...mam się cieszyć??? Nom, odrobina więcej kasy zawsze się przyda.

Roślinki rosną jak szalone.... zielono i wiosennie się robi na balkonie, bo w domu jest tak już od dawna.

Gardło mnie boli, głowa lekko i fasolka mi rośnie w brzuchu:) Czyli wczorajsza radocha nie była spowodowana jedynie przypadkiem mojej koleżanki:))):P

Znowu do tyry, a ja zmachana jestem jakbym przerzuciła kilo węgla...

6 komentarzy:

  1. TO super!!!!!!!!!!
    Gratuluje!!!!!!!!
    Buziaczki
    Ciesze sie Bardzo

    OdpowiedzUsuń
  2. Zara,zara bo ja nic nie kumam!!!! Jak to fasolka? Jaka fasolka? Znaczy kosmita? Mały bloger? Matko swięta juz sie prawie wzruszam i cieszę aż mi oczy wysadza ale Ty to potwierdź jasno i wyraźnie!!!! Ale już!!!!! No!!!!!!!!!! Madzialenooooo! O boszszsz! Jak to sie stało? Tfu! No wiem jak to sie robi, Hahahahahah! No to sobie znów pochodzimy robiąc za ciężarówke. No to zero alko!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja rowniez dolaczam sie do gratulacji/ Wszyscy na okolo zachodza w ciaze, wirus jakis czy co?? Mam nadzieje, ze do mnie nie dotrze, ale ciesze sie twoim szczesciem. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. no bo tak normalnie po polsku nie miedzy wierszami, to nie mogłaś napisać!!!!

    Gratulacje!!! No i chyba dla eddiego też??

    OdpowiedzUsuń
  5. Jako prosta baba ze wsi - ja poproszę kawę na ławę! Bo w dziób, no!
    I wtedy dołączę do stadnych zachwytów, jednocześnie odkażając kompa i fale radiowe, bo jak nie daj boziuniu zaraźliwe... heheh

    Więc jak? Gadaj! Plizzzz:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. ja się nie nabrałam :) chyba tylko dlatego że czytam dzisiaj a nie wczoraj hehhehehehe ;D
    pozdrowionka, Aneta

    OdpowiedzUsuń