czwartek, 23 kwietnia 2009

****

Nic mi sie nie chce... i co tu, pod nosem szefa... zrobic, co by wygladac na zapracowana...????

dobrze, ze dla mnie dzis piatecek, bo to oznacza lenistwo od jutra;D

jeszcze mnie jujitsu czeka dzisiaj wieczorem - nie ma to, jak sie legalnie poobsciskiwac z obcymi facetami bedac zajeta...;p

spadam na lanczyk, bo mnie ciutek zassalo juz...

PS: a teraz, już wieczorem, jakoś tak nie chce mi się nic tym bardziej, hehe. stary mnie zagnał do oglądania filmu bez mowy za to z treścią, a mi się nie bardzo chce. wolę sobie poczytać. w sumie, to nadal jest wolny kraj, jakby nie było, no nie?
dopsz,że jutro wolne, bo po tej ilości alko to na pewno miałabym kaca giganta...

na jutro przewiduję ćwiczenia z fotoszopa i... tyle. bo pogody nie ma na robienie zdjęć. coś tam mży, albo pada.

nareszcie doszło moje zamówienie 'Cracked' Tommy'ego Tiernana:) fajne było, hehe:)

no i generalnie, staram się zrelaksować, co czasem bywa trudne...

zrobiłam pranie, złożyłam poprzednie, powiesiłam obecne, wrzuciłam naczynia brudne do zmywarki, upiekłam chleb, wciągnęłam makaron i... no nie mam najmniejszej ochoty oglądać czegoś czego nie chcę oglądać i tyle...

co by tu jeszcze... próbowałam z visty zrobić maca, ale jakoś upierdliwie siermiężny ten sprzęt jest i jak na razie jedynie pasek zadokowałam na górze, dzięki czemu nie czuję się już jak w klatce... no bo wiecie, pasek na górze, pasek na dole, a pośrodku strona i tyle... głupio tak...

z innej beczki - nic mi się nie śniło, a raczej nic, co pamiętałabym...

z jeszcze innej beczki - Wirka, byłabyś dumna zapewne ze mnie;p, bo kolejna część kolekcji bieliźnianej doszła do mnie - dozuję.... jak na razie Tortowski widział jedynie jedną część tego sprzętu... a pozostały jeszcze 3, hehe... świntuchy, no właśnie tak, jak myślicie, bielizna specjalnej troski... no nie wiem, może się skuszę na linki... obaczym...

dobra, spadam borem lasem (łąką???) do czytania (bardziej) lub oglądania (mniej):)

5 komentarzy:

  1. Hmm... Mój tydzień pracy nigdy sie nie zaczyna i nie kończy. Nawet nie zastanawiam sie specjalnie jaki to dzisiaj dzień. Nooo, chyba,ze muszę iść do dentysty sadysty, jak dzis. Błe. Jak skończę z zębami to chyba zrobię sobie lewatywę ze spirytusu ,bo nie piję. Hehehehehe! Zaba

    OdpowiedzUsuń
  2. to masz ty kobito zdrowie do tych sportow, wrocilam z gymu padam na dziobek. Milego weekendu wiec juz ci zycze.

    OdpowiedzUsuń
  3. ooo ja dziś czekam na koniec dnia i w cholerę wyłączę telefon na dwa dni, jutro mam w planie kupić 3 szt drzwi i poszaleć z młotem pneumatycznym, a co!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dawaj linki. Niech i Randdi oko uciesz, jak już się naszych cyców nie doczekał /albo o czymś nie wiem?/
    buziaki piątkowo-tyrające:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. o lala! masz ty zapał i energię. no trzymam kciuki zebys miała udany weekend

    OdpowiedzUsuń