Nom, to nie tylko nazwa mojego liceum, ale... jak już zostałam wywołana do tablicy, to się pomęczę z zadaniem:
4 miejsca, w których mieszkałam:
Poznań (u rodziców i na swoim), Dublin (4 miejsca), Londyn, Sligo (2 mieszkania)
4 miejsca, do których lubię wracać:
Stary Rynek w Poznaniu, moje łóżko;p, plaża (jakakolwiek), Sligo (bo klimat był zajefajny, gdy tam mieszkałam:))
4 ulubione potrawy:
szare kluski, spaghetti po bolońsku, kebab, pyzy (prawdziwe, poznańskie a nie jakieś śląskie podróby;p)
4 potrawy, których nie znoszę:
ser smażony, smażona ryba, karp (w jakiejkolwiek postaci), kapusta z bekonem (irlandzki wynalazek)
4 pasje:
fotografia, kwiaty, gym, języki obce
4 miejsca warte zwiedzenia:
Lhasa, Tokyo (i cała Japonia w ogóle), Indie, Borobudur (Indonezja)
4 ulubione seriale:
Lost, 39 i pół, Father Ted, Sex and the City
4 miejsca pracy (oj , już się kulam ze śmiechu;p):
HCI, Microchem, GSK, SP (wszystkie farmaceutyczne oczywiście)
4 rzeczy, które chciałabym zrobić/ osiągnąć w życiu:
samochód sportowy, domek nad morzem (z dużym ogródkiem), dwójka smarkaczy za jakiś czas, dwa psy
4 marzenia z dzieciństwa:
mieszkać w Londynie (już odhaczone), zwiedzić Azję (wciąż w planach), mówić płynnie po angielsku (odhaczone), ćwiczyć Wschodnie sztuki walk (już spełnione)
4 ulubione filmy:
Gladiator, Jasminum, Lost in Translation, Bruce Almighty
4 ulubionych wykonawców muzycznych:
Stereophonics (chyba już do końca życia na 1szym miejscu!:)), King Crimson (szacun na zawsze...), Green Day, T.Love
4 rzeczy, które robię po wejściu na net:
sprawdzam maile, czytam blogi, sprawdzam facebooka, sprawdzam wiadomości
Wzór ściągnęłam od Mazureczki, naszej pracowitej mróweczki;)))
Czas na spanko, bo jutra wuchta roboty przede mną.... kolorowych wiaruchna...;)
PS: 4 to też liczba miesięcy, jakie przetrwałam z MMŻ - czasami jest to nie lada sztuka, ale dajemy radę jakoś...;)
fajnie, nie wiedzialam ze lubisz kwaty.
OdpowiedzUsuńbuzki
to zdjecie jest super w naglowku.
ja to jestem....teraz dopiero zakookalam o co chodzi z nowa zelandia. To bedziemy sasiadki!
OdpowiedzUsuńsuper
Skarbie mam problemy z wejściem do Ciebie...rzeźbi gangrena godzinami,co nie oznacza,żem nie śledząca Twych poczynań.
OdpowiedzUsuńMarzenia się spełniają.Ja mieszkając w 8 metrach kwadratowych z dzieciarnią w liczbie 2,psem,małżonem i rybkami-marzyłam o maleńkiej kawalerce iiiii zamieszkałam w ,,wieeeelkim"51 metrowym mieszkaniu.Pałacem dla mnie ono było.Ale człek to zachłanna istota i marzyłam o maleńkim domeczku z wielkim ogrodem.iiiiii kupilimśmy ,,kamienicę" z małym ogródkiem.Mam ci ja swój trawnik i chupę .Ale to nie koniec marzeń,bowiem domeczek maleńki i wielki ogrodowski nadal po łbie mi się kolebie.....macham zostawiając kilka pierogów na progu drzwi Twych.Doska
Ciapatych nie lubisz a do Indii chcesz pojechac??? :P
OdpowiedzUsuńTo te 4 miechy teraz zamienic na 40 lat, hehehe. Może się uda i będzie wspaniale.Zadziwiła mnie kapusta z bekonem. jakoś nie wyobrażam sobie jaki to by miało smak.
OdpowiedzUsuń