Poszlo ostro na noze wczoraj wieczor i dzis od rana.
Nie wiem, jak to sie skonczy, ale mam przeczucie, ze dobrze.
Ja tylko powiedzialam, co mi lezalo na watrobie – a uzbieralo sie tego troche przez te kilka tygodni i kiedys musialo zareagowac. A mieszanka dosc toksyczna byla.
Szczegolow nie podam. Powiem tylko, ze czuje sie zle, spac nie moglam, jestem zmeczona...
Moze po prostu... fajnie bylo, ale sie skonczylo... nie wiem, okaze sie w piatek. Jak na razie nie wyglada to dobrze.
Jest mi zle, niedobrze wrecz.
Stwierdzil, ze nie bedzie gadal ze mna przez telefon, bo nie chce i dopiero w piatek mozemy cos z tym zrobic.
Nawet nie moge miec tego w dupie. No dlaczego? To zawsze przychodzilo mi latwo – miec wszystko gdzies...
W robocie dzisiaj do 18 siedze, co najmniej...bo odrabiam zaleglosci, a przyszlam dzisiaj na 8.30.
Wczoraj dostalam smsa od Taty z pytaniem, czy wszystko dobrze. Hmm... chyba ma 7my zmysl wyksztalcony w tym kierunku...
Co mam z tym zrobic?:(
PS: Moze powinnam sie wybrac do terapeuty? Nie daje juz rady z wlasnymi myslami itp. Czasami zycie mnie przerasta:/
PS2: Jak wróci, to będziemy gadać... a już napisał, że to koniec i inne bzdety - wystarczy się nie odzywać, a męski gatunek mięknie:O Nie zrozumiem tego nigdy chyba:/
PS3: Ueee tam... a ja tęsknię tu i usycham...:/ Idę spać, choć dopiero 21.30:/
Ano rozmowa,bowiem milczenie do niczego nie doprowadzi,a na gdybanie szkoda czasu.Dużo razem przeszliście więc idźcie dalej.Madzialena no sooo Ty? w którym związku zatargów nie ma? no w którym.
OdpowiedzUsuńa poza tym chopa trzeba tłuc żeby wiedział że jest kochany-tak mi przyszło do głowy wedle cygańskiej przypowieści,co prawda u nich to raczej o kobiety chodzi...
macham optymistycznie.Doska
no trzeba rozmawiać, kurde przecież ci zależy. W końcu nie ma na wyspie za dużo Eddych żeby dopasować do wzorku.
OdpowiedzUsuńBędzie dobrze.
mam nadzieję, że wyspałaś się i jest lepiej. mam też nadzieję, że dogadacie się dziś i wróci banan!
OdpowiedzUsuń