

biedne roślinki - niektóre to yuki, albo jakieś insze gatunki ciepłolubne:/ (żarcik made by Ed;p)

A to już plaża w Greystones - z laseczkami się udałyśmy na spacer przed obiadem:





Księżyc w pełni za oknem:O z pięknym poblaskiem (którego nie udało mi się zarejestrować tak, jak chciałam) na powierzchni morza:
zasiedziałam się nad wodą. Popatrzyłam w dal i stwierdziłam,że tak samo jest nie wiadoma jak nasza przyszłość.Ale jeżeli sztorm nie zaatakuje będzie dobrze...wracam nad Twoja wodę...Dośka
OdpowiedzUsuńWole snieg niz taki upal.
OdpowiedzUsuńFajne fotki.
Troche choruje, mam wrazenie ze na gymie ciagle lape tego samego trypa moze z klimatyzacj albo sama nie wiem.
19 na dworze. Pozdrawiam.
Właśnie mnie olśniło, że śniło mi się morze. Ale było inne niż to Twoje i - o dziwo - nie wpędzało mnie w doła. eh, sny...
OdpowiedzUsuńWidoki to masz ładne. Nawet trąca egzotyką.
OdpowiedzUsuń