Ola, Tortowski wcale nie narzeka;p wręcz przeciwnie, hehe;))) Randdalu!!!! No coś Tyyyyyy!!! mamy drewniane podłogi w chacie (poza łazienką i korytarzem), więc nic nie da rady popękać;p
Z innej beki...
Sielankaaaaaa.....
Jest błogo, domowo, swojsko i nawet... hmm... przyznał, że ja tu rządzę i dzieciarnia się pojawi, kiedy to ja zachcę - przyznał to z uśmiechem, hehe...;)))
No to wiara, przyszło mi chyba chlać na zapas, bo potem przez 9 miechów kicha totalna:O;p
Bawcie się dobrze, miłego weekendu (u nas deszczowo, więc pogoda sprzyjająca zajęciom domowym...;p)!!!:D
To mi się podoba. Będą szanowni spadkobiercy! Będziemy razem gromadnie z Toba w ciązy chodzić i potem tiutiukać do małych grzdysiów. jestem za. Czemu masz miec lepiej niż my wszystkie? Hehehehe. zaba
OdpowiedzUsuńTo fajnie, ze nie zgłasz sprzeciwu, żeby było dzidzi. Skoro są chęci i warunki to trzeba zabrać się do dzieła.
OdpowiedzUsuńPodoba mi się wizja zbiorowej blogowej ciąży:)))
OdpowiedzUsuńTylko plizz - nie zmień szablonu na słodkopierdzący, jakich od groma w sieci!
ps: Żaba, ja mam lepiej, ale się nie chwalę, heheh
Hej Madzia, przyznam że od nowego roku mało zaglądałam na twój blog ale teraz nadrobiłam i to co czytam cieszy mnie baaaaaardzo.
OdpowiedzUsuńNa wszystko przychodzi czas, więc i pieluszki niebawem moga sie pojawić, he he.
Trzymaj sie koleżanko i niech już zawsze bedzie tak fajnie jak teraz.
Aneta