piątek, 30 stycznia 2009

Tak przy piątku....;)

Ola, Tortowski wcale nie narzeka;p wręcz przeciwnie, hehe;))) Randdalu!!!! No coś Tyyyyyy!!! mamy drewniane podłogi w chacie (poza łazienką i korytarzem), więc nic nie da rady popękać;p

Z innej beki...

Sielankaaaaaa.....

Jest błogo, domowo, swojsko i nawet... hmm... przyznał, że ja tu rządzę i dzieciarnia się pojawi, kiedy to ja zachcę - przyznał to z uśmiechem, hehe...;)))

No to wiara, przyszło mi chyba chlać na zapas, bo potem przez 9 miechów kicha totalna:O;p

Bawcie się dobrze, miłego weekendu (u nas deszczowo, więc pogoda sprzyjająca zajęciom domowym...;p)!!!:D

4 komentarze:

  1. To mi się podoba. Będą szanowni spadkobiercy! Będziemy razem gromadnie z Toba w ciązy chodzić i potem tiutiukać do małych grzdysiów. jestem za. Czemu masz miec lepiej niż my wszystkie? Hehehehe. zaba

    OdpowiedzUsuń
  2. To fajnie, ze nie zgłasz sprzeciwu, żeby było dzidzi. Skoro są chęci i warunki to trzeba zabrać się do dzieła.

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się wizja zbiorowej blogowej ciąży:)))
    Tylko plizz - nie zmień szablonu na słodkopierdzący, jakich od groma w sieci!
    ps: Żaba, ja mam lepiej, ale się nie chwalę, heheh

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej Madzia, przyznam że od nowego roku mało zaglądałam na twój blog ale teraz nadrobiłam i to co czytam cieszy mnie baaaaaardzo.
    Na wszystko przychodzi czas, więc i pieluszki niebawem moga sie pojawić, he he.
    Trzymaj sie koleżanko i niech już zawsze bedzie tak fajnie jak teraz.
    Aneta

    OdpowiedzUsuń