poniedziałek, 12 stycznia 2009

Instykt

Tiaaa... uaktywniły mi się pewne instynkta, zwane macierzyńskimi potocznie po ponad 30 latach zapomnienia...:O

Dzisiaj to odkryłam, hehe.

Odwiedziłam koleżankę Izę, a tu bummm... jej współlokatorzy mają kilkumiesięczną dziewczynkę. Wiecie, dotychczas reagowałam na takie babies jak na ufoludki, a tu niespodzianka!!!:O Już reaguję w sposób powszechnie przyjęty za normę:O
Niewątpliwie, jest to zasługa zegara biologicznego i MMŻ...

Nie wiem, kiedy się doczekam przychówku, ale najpierw muszę posiedzieć trochę w pracy, przeboleć okres próbny, nastawić się na pracę stałą, zżyć z Eddiem, to może potem zaczniemy próbować;p

Wiecie, nie chcę w wieku 50 lat użerać się z nastolatkami. Nie mam też 20 lat, żeby mieć wystarczająco dużo energii na zabawę z takimi berbeciami, które naprawdę wymagają uwagi i energii. Już nie mówiąc o tym, że nie chcę być babcią dla własnych dzieci, bo zdarzało mi się, gdy tato mnie odprowadzał do przedszkola, słyszeć, że z dziadkiem przyszłam... (bo tato od 20któregoś roku życia łysy jest i do tego poważniej zawsze wyglądał niż na swój wiek...:O), co grozi z kolei Eddiemu, bo przecież będzie miał w maju 37 lat:O Stara dupa z niego, no a ja już młodsza nie będę:( Więc mogę mieć problem i tak....:/ Czysto biologiczny...:/

Z innej beczki: kupiłam buciory do kolana i okazało się w domu, że laska zapakowała nie od pary. A ja ślepota nie zauważyłam, że są nie do pary i dopiero w domu patrzę, a tu zonk:O:/
Więc jutro biegiem z rana do sklepu i wymiana... ciekawe, czy będą i dobrze, że zostawiłam sobie paragon!:O

Natenczas spadam, może pofotkuję, a może cosik innego zaprzątnie mi przestrzeń między uszami;p

4 komentarze:

  1. Niby wypada potomka mieć i czas juz po temu sposobny.To choroba,prawdziwe wyzwanie i to na całe zycie. Nooo, chyba, że uda ci sie go wypchnąc z domu po osiągnięciu pełnoletności jak to na zachodzie w modzie. hehehe! Mimo wszystko chętnie potowarzyszę Ci w ciąży . Bucha! Zaba
    ja nie wiem, czemu wp czasem nie wpuszcza. Niektórzy zostawiaja mi po 5 identycznych komentów. Hohoho!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ty mi tutaj kobieto nie histeryzuj z wiekiem.Oszalałaś???Znam kilka starszych od Ciebie bo i 40 na karku im wybiła jak dzieci porodziły. Przyznaję,że posiadały więcej cierpliwości i świadomości której często ja nie miałam mając 22 i 23 jak rodziłam....więc głupot o starości wiekowo ciążowej nie Wypisuj,jeno do roboty się zabiroj,oj zabiroj...Doska życząca kolorowych snów

    OdpowiedzUsuń
  3. Oczom nie wierzę. A tyle się nasłuchałam, ale widocznie na każdego przychodzi pora;p Dzięki za smsa, Kasia się jeszcze nie urodziła, choć termin był na środę. W ramach rozwijania instynktu możesz wpaść do nas wiosną popilnować dziecka, coby matka odetchnęła...;)

    Pozdrawiam,
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  4. No tak. Reakcja w "sposób przyjęty powszechnie za normalny". Najważniejsze - dbaj o siebie, bardzo. Mówi Ci to późne dziecko, tzw. dojrzałych rodziców. Bardzo, bardzo, bardzo...

    OdpowiedzUsuń