O tak, to moja radość:)))
Głównie z powodu ukończonego kursu z notą 10/10 punktów, ciepłym słowem od profesora i tylko czekam na mój dyplom na papierze, a szampan już się chłodzi:)))
Po drugie, jutro mam warsztaty z fotografii rodzinnej i dziecięcej.
Po trzecie, sprawdzam już portale, na których można sprzedawać fotki.
Super uczucie - spełnienia:)))
Moja twórczość ostatnich dni:
A poza tym: moje hormony tarczycowe rzekomo już doszły do normy, ale mam nadal łykać prochy. Może mi się nareszcie uda stracić kilka kilo przed świętami.
Szybkość męczenia się, a raczej dochodzenia do siebie po wysiłku jest u mnie nadal upośledzona i pewnie tak będzie przez dłuższy czas:/ No nic, bywało gorzej. Nic nie trwa wiecznie;)
Kolana też mnie bolą od czasu do czasu i nadal mi coś zalega gdzieś w tchawicy, czy jakoś tak.
Ale mam nadzieję, że to też minie.

Gratulacje, ja jestem na drugiej częscie kursu:) i już go kończę;)
OdpowiedzUsuńFajny Blog ^.^ Zapraszam do Mnie : ) http://klaudia12-klaudunia.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńMadzia zdjęcie rewelacyjne pod każdym względem i nie mam zamiaru wymieniać .Z notą się zgadzam . Natomiast więcej cierpliwości zalecam w rekonstrukcji organizmu , który dostał po dupie podczas walki z gadem
OdpowiedzUsuńmacham jesiennie i ozięble - Dośka
jASNE, ŻE MINIE!!!!!Gratulacje z okazji ukończenia kolejnego kroku na drodze do sławy i uznania!!!!!
OdpowiedzUsuńCzy zrezygnowałas z farmy? Niepokojąco opada termometr. Jeżeli tak, to daj znac , proszę!
Zaba
Wszystko mija nawet najdłuższa zmija
OdpowiedzUsuńj