sobota, 19 września 2009

......

Czy ktoś może mi wytłumaczyć, dlaczego w tym kraju mam wieczną depresję??? Bo nie wierzę w teorię hormonalną, już nie... 2 tygodnie temu było wręcz odwrotnie, choć na innej wyspie...


Życie płynie... widać po tych wszystkich kretyńskich serialach, które ostatnio obrabiam dzięki satelicie.

Nic nowego poza tym. Staram się zagłuszyć deprechę dźwiękiem telewizyjnych idiotyzmów.

PS. Zapisałam się do psychoterapeuty, może pomoże... w przyszłą sobotę... jak dotrwam...:(


9 komentarzy:

  1. Zrobiłaś słusznie.Depresyjne nastroje trzeba wytruć. To ciekawe, że w ogóle się pojawiły? Przecież kochałaś te wyspę. Chodziłaś na wycieczki, cieszyłaś widokami.Nic nie dzieje się bez przyczyny. Gorzej,jak pojęcia nie mamy jaka ona jest.Psychol powinien zdiagnozować i pomóc. Leki pewnie nie wchodzą w grę żadne. Pozostaje zmiana nastawienia. Mam nadzieję, że psycholka wybrałas dobrego i ze chodził na wszystkie wykłady. Trzymię za łapkę.Jeżeli Ci powie, że masz rzucić bloga, to mu napluj!!!!!! Zaba

    OdpowiedzUsuń
  2. Żabciu - bloga nie rzucę, bo to mój wentyl bezpieczeństwa. Jak już nie mogę wyrobić nerwowo, to piszę co myślę... Mam nadzieję, że ten psychol jest dobry. Przejrzałam stronę tej przychodni i wszyscy psychologowie są młodsi ode mnie, tylko ten wyglądał na w miarę doświadczonego, no i ma dłuższą praktykę w pracy nież ja:) Zobaczymy... leków nie chcę i nie chciałabym nawet nie będąc w ciąży. Wolę popracować nad przeprogramowaniem swojego nastawienia, a przede wszystkim chciałabym znaleźć przyczynę tej depresji i tych ataków agresji, totalnie dla mnie nie zrozumiałaych - było tak też przed ciążą, więc to nie hormony:/

    OdpowiedzUsuń
  3. dobrze, że nie czekasz, że się samo załatwi, trzymam kciuki, żeby psychol okazał się konkretny

    pochwalona!
    :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wyto twoje miejsce na ziemi wiec skad ta deprecha ?? to na pewno hormony kobietko :) sie ulozy :)

    parsley

    OdpowiedzUsuń
  5. martwie sie ze cie dopadlo, dobrze ze idziesz do lekarza, niech psycholozek popatrzy ci w poiorka.
    To twoja wyspa jest, to jak to tak?
    Trzymaj sie dasz rade!

    OdpowiedzUsuń
  6. właśnie chcę odkryć przyczynę tej depresji, a sama tego nie jestem w stanie zrobić i żaden znajomy czy pryzjaciel nie byłby tego w stanie zrobić, bo do tego trzeba być psychologiem:/ sama nie mam pojęcia, dlaczego tak jest. pogoda denna bywa, ciągle zimno, ale największe doły przeżywam, gdy wracam z wyjazdów - do domu, na wakacje, etc. Wszędzie wydaje mi się lepiej...niż tutaj...:/

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmm mówisz, ze to nie hormony.. Ciekawe co ci tak doskwiera, że masz deprechowe stany. Nie no , nie pdawaj się, bo dziecko będzie mazgajem.

    OdpowiedzUsuń
  8. wybierz się na kasztany

    dodają energii

    rosną w ie, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  9. margarithes-gdzieś je kiedyś widziałam, ale na pewno nie w mojej okolicy:/

    OdpowiedzUsuń